Fot. Getty
Niestety, także i tegoroczne Święta Bożego Narodzenia naznaczone będą koronawirusem, dużą liczba zachorowań i lękiem o zdrowie swoje i swoich bliskich. Czy zatem żeby ograniczyć nieco prawdopodobieństwo rozniesienia koronawirusa i wynikających z tego, przykrych konsekwencji, można poprosić członka rodziny o zaszczepienie się i/lub wykonanie testu na Covid przed dołączeniem na bożonarodzeniowe spotkanie?
Z uwagi na szybko rozprzestrzeniający się na Wyspach wariant Omikron, wielu ludzi zastanawia się, czy zapraszać na świąteczne przyjęcie członków rodziny spoza swojego gospodarstwa domowego. To trudne dylematy, niewygodne pytania, a ostatnią rzeczą, jakiej ktokolwiek pragnie, jest przecież powstanie w rodzinie jakiegoś konfliktu lub napięcia. Czy w takim przypadku można więc zapytać członków rodziny, czy poddali się szczepieniu lub czy w ostatnim czasie wykonywali test w kierunku obecności koronawirusa?
Psychologowie ostrzegają, że należy tu w wysokim stopniu brać pod uwagę uczucia członków naszej rodziny, bez względu na to, jaka jest ich odpowiedź. – Dużym problemem w naszej komunikacji dotyczącej szczepień i testów jest to, że mylimy szacunek z porozumieniem w tej kwestii. Możemy nie zgadzać się z czyimś wyborem, by się nie szczepić czy nie testować, ale to nie daje nam automatycznie prawa do lekceważenia uczuć tej osoby. Podobnie jest, gdy nie chcemy być zaszczepieni, to jest nasz osobisty wybór – mówi psycholog Caroline Plumer. Z drugiej jednak strony, jak dodaje Plumer, szacunek działa w obie strony i jeśli czujemy się nieswojo z tym, że ktoś się nie zaszczepił, to mamy pełne prawo do wyznaczenia granicy i niewpuszczenia go do swojego domu. – Ważne jest również, abyśmy szanowali życzenia tych, którzy nie czują się bezpiecznie, wchodząc z nami w bliski kontakt, jeśli to my nie poddaliśmy się wcześniej szczepieniu lub testom. A zatem tak jak w przypadku każdego trudnego tematu, obie strony muszą uznać opinie ukochanej osoby. Jednocześnie lepiej jest się skupić na tym, jak my się czujemy, a nie na tym, co według nas druga osoba może robić źle – dodaje Plumer.

