„Polski” sklep w Halifax traci licencję z powodu nielegalnego handlu papierosami

0
1555

Fot: Examiner Live

Działający nielegalnie pod szyldem "Żabki" polski, czy raczej "polski", sklep w Halifax traci licencję na sprzedaż wyrobów alkoholowych. Jak się okazało handlowano w nim papierosami "spod lady".

O odebraniu licencji zarządzono w ramach Calderdale Council's Licensing Sub-Committee tuż po tym, jak oficerowie West Yorkshire Police znaleźli podczas trzech kontroli "trefny" towar. Jak czytamy na łamach serwisu "Examiner Online" mundurowi argumentowali, że ​​mają solidne podstawy do dokonania kontroli w odniesieniu do wszystkich czterech warunków licencjonowania określonych przez brytyjski rząd – związane są one kolejno z przestępczością, bezpieczeństwem publicznym, ochroną dzieci i lokalnym dobrostanem.

20 października świętem niedźwiedzia Wojtka w Szkocji – to JUŻ DZIŚ!

Kolejne naloty miały miejsce w październiku 2017, w styczniu 2018, i w lipcu 2018 roku. W ramach czynności służbowych wykryto pozbawione akcyzy papierosy oraz tytoń, które ukryte były w sklepie – konkretnie w ladzie, w piekarniku, a także w koszu na śmieci i pomieszczeniu z tyłu lokalu.

W sumie w ręce służb wpadło ponad 10 tysięcy sztuk papierosów i niemal 3 kilogramy tytoniu. Robert Thornber z Calderdale Council's Licensing Sub-Committee nie miał innego wyjścia, poza zamknięciem sklepu zlokalizowanego przy 246 King Cross Road.

Szkocka policja ostrzega przed… "czarną panterę" – czy jednak jest się czego bać?

W dodatku "polski" w cudzysłowie piszemy nie bez kozery – choć posługiwał się on zastrzeżonym znakiem towarowym "Żabki" to robił to niezgodnie z prawem i bez wiedzy znanej na polskim rynku marki. Co więcej, jego właścicielem wcale nie był nasz rodak. Był nim Brytyjczyk urodzony w UK o dość egzotycznym imieniu i nazwisku – Suliman Seiedi.