Żelki podarowane przez pasażera, które – jak się okazało – zawierały aż 300 mg THC, czyli składnika konopi znanego ze swoich właściwości psychoaktywnych.
41-letni członek załogi wsiadł na pokład samolotu, gdy był pod wpływem narkotyków. Następnie nagi steward został znaleziony w toalecie przez jednego z kolegów.