Inicjatywa Polonii w UK: Organizacja SOS dla Polaków w Wielkiej Brytanii

Do redakcji „Polish Express” trafia coraz więcej listów od Polaków, którzy padli ofiarami lub byli świadkami ataków ze strony innych mieszkańców Wysp po referendum w sprawie Brexitu. Publikujemy list jednej z naszych czytelniczek (na jej prośbę), która wystąpiła z inicjatywą utworzenia organizacji SOS dla Polaków i tę prośbę skierowała do Konsulatu.

Oto treść listu naszej czytelniczki, która zwróciła się z prośbą do Ambasady Polskiej w Londynie o utworzenie organizacji na rzecz ochrony Polaków na Wyspach:

- Advertisement -

Zwracam się z wnioskiem o interwencję, w sprawie założenia organizacji SOS dla Polaków przebywających na terenie Wielkiej Brytanii. Oczekujemy, że Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej lub Konsulat wesprze nasze działania i pomoże nam utworzyć taką placówkę, która by znajdowała się przy Konsulacie lub Posku, lub gdziekolwiek w Londynie. Jestem Polką mieszkającą w UK.

Polacy upamiętnili bestialsko zabitego Arkadiusza Jóźwika. Ulicami Harlow przeszedł marsz milczenia [zdjęcia]

Lawinowy wzrost przestępstw oraz nienawiści po Brexicie nasilił się w stosunku do Polaków po referendum. Nawet dosięgnął mnie samej. Nie ma żadnego stowarzyszenia Polonii w UK, która by broniła zwykłych ludzi (Polaków) w razie niebezpiecznych sytuacji, jak zagrożenie życia oraz nasilających się ataków po Brexicie. Stowarzyszenie SOS mogłoby wesprzeć w podobnych sytuacjach Polaków, którzy mogliby się do niego zapisać bez względu na swoje profesje, status czy zainteresowania, jedynym warunkiem byłoby polskie obywatelstwo i udokumentowany pobyt na Wyspach.

Pilne: Polak ciężko pobity w Lancaster!

Opłacenie składki w wysokości np. 5 – 10 GBP na rok nie jest dużą kwotą i na pewno by wystarczyło na prowadzenie takiego stowarzyszenia pod nazwa SOS. Przy ilości np. 200,000 członków z powodzeniem można by stowarzyszenie utrzymać i pokryć koszty np. prawników czy innej formy ochrony naszych praw. Jestem przekonana, że członków byłoby więcej niż 200,000, bo każdemu by zależało na członkostwie przy wsparciu w ewentualnej sytuacji kryzysowej.

Myślę, że Konsulat oraz społeczność polska mogą się tym pomysłem zainteresować. Nie można obok takich zjawisk jak ataki na Polaków przechodzić obojętnie. Jeżeli nie ma reakcji na wyzwiska, ośmieszanie, czy pobicia, to dochodzi do eskalacji przemocy, a w konsekwencji nawet zabójstw. Wielu Polaków słyszy od gangów w UK niedaleko swoich domów, w pracy czy na terenie szkół groźby oraz wyzwiska.

Piszę ten list dla dobra nas wszystkich na prośbę wielu osób pokrzywdzonych, które prosiły mnie o pomoc. Uważam, że państwo polskie powinno otoczyć opieką wszystkich polskich obywateli i obywatelki przebywających i mieszkających w UK. Stowarzyszenie SOS na początku działałoby jako organizacja charytatywna. Proszę o interwencję”.

Na prośbę czytelniczki nie podajemy jej danych.

Martwy Polak wyłowiony z Tamizy! 3 miesiące przed zaginięciem dostał brytyjskie obywatelstwo

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Stephen Grzyb uciekł z więziennego transportu. Czy jest niebezpieczny?

Stephen Grzyb to 22-letni mężczyzna mieszkający w Liverpoolu. Według informacji przekazanych przez policję był przewożony z aresztu Belle Vale do Liverpool Magistrates’ Court.

Nowy premier zapowiada rewolucję w Council tax. Kto zapłaci więcej?

Jeśli rząd zdecyduje się na przebudowę systemu, Wielka Brytania przeżyje największą zmianą w council tax od momentu jego wprowadzenia.

W Wielkiej Brytanii zakazano narodowych flag? Wyjaśniamy, o co chodzi w sporze o Union Jack

Brytyjskie media grzmią o „absurdalnym zakazie”, a politycy mówią...

Zniżka do rachunków w wysokości 150 funtów

Miliony gospodarstw domowych w całej Wielkiej Brytanii otrzymały przypomnienie o 150 funtach zniżki do rachunków za energię tej zimy.

Pułapka cyfrowej granicy. Jak dwoje starszych Polaków straciło prawo powrotu do domu w Wielkiej Brytanii

Osobista opowieść małżeństwa rozpoczyna się w powojennej zawierusze, gdy jako małe dzieci trafili na Wyspy. Czesław pochodził ze Lwowa, Maria z terenów dzisiejszej Białorusi. Oboje są dziećmi polskich żołnierzy Armii gen. Władysława Andersa.

Przeczytaj także