Irlandia: Tragedia lotnicza z udziałem Polaków – samolot runął w dół „jak torpeda”

0
2352

W niedzielę na irlandzkim niebie doszło do lotniczej tragedii. W hrabstwie Offaly, pomiędzy Edenderry, a Daingean na ziemię runął samolot. Zginęły dwie osoby – pilot oraz siedmioletni chłopiec.

Jak czytamy na łamach irlandzkiej prasy maszyna przewoziła na swoim pokładzie 16 spadochroniarzy z Irish Parachute Club. Im wszystkim udało się w odpowiednim momencie wyskoczyć, ale śmierć poniosły dwie osoby – pilot siedzący za sterami niewielkiego i lekkiego samolotu Cessna 208B Grand Caravan oraz 7-latek chłopiec.

Londyn: Polscy policjanci nagrodzeni za interwencję, która zapobiegła próbie samobójczej!

Niestety, jak się udało ustalić siedmiolatek był synem pochodzącego z Polski mężczyzny, mieszkającego obecnie w Dublinie. On również leciał samolotem, ale udało mu się ocalić własne życie. Z tego, co zdołały ustalić wyspiarskie media, miał on wykonać skok jeszcze przed wypadkiem.

W relacji świadków przytaczanych na łamach irlandzkiego "The Sun" czytamy, iż Cessna runęła w dół "niczym torpeda". Maszyna rozbiła się na podmokłym terenie i właśnie z tego powodu udzielenie pomocy jej ofiarom na miejscu było w praktyce niemożliwe. Dostęp służb do miejsca wypadku był utrudniony.

 

 

Coraz mniej Polaków przyjeżdża do Wielkiej Brytanii za pracą! Wolą Niemcy i Holandię

Kilka godzin zajęło Air Accident Investigation Unit otoczenie miejsca kordonem bezpieczeństwie i rozpoczęcie prac mających na celu "wykopanie" samolotu z torfowisku, w którym ugrzązł. W szeroko zakrojonej akcji biorą również udział jednostki Civil Defence, Offaly Fire Services oraz oficerowie irlandzkiej Gardai.

Przyczyny tragedii pozostają nieznane.