Koszmarna noc mieszkańców Kijowa. Ludzie szukali schronienia i spali w metrze [zdjęcia]

0
1218

fot. Twitter/@danriversitv

Przerażające i przygnębiające zdjęcia z Kijowa pokazują Ukraińców szukających schronienia na stacjach metra w pierwszą noc wojny z Rosją. Mieszkańcy stolicy ze swoim dobytkiem opatuleni w koce i śpiwory zeszli do podziemi, a widok tych ludzi nasuwa skojarzenia z koszmarem bombardowań w czasie II wojny światowej.

Burmistrz Kijowa, Witalij Kliczko wprowadził w Kijowie godzinę policyjną, a transport został zatrzymany na noc. Stacje metra są wykorzystywane teraz jako całodobowe schrony podczas agresji militarnej Rosji.

Mieszkańcy Kijowa pierwszą noc wojny spędzili na stacjach metra

Dramatyczna sytuacja w Kijowie

Mieszkańcy Kijowa znajdują się w dramatycznej sytuacji. Już w czwartek, gdy rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę, wielu z nich próbowało opuścić stolicę. 

Niektórzy mieszkańcy Kijowa próbowali schronić się na stacjach metra, inni widziani byli w rozpaczliwej próbie ucieczki, gdy niosąc walizki szukali wyjścia z miasta. Na dworcach autobusowych były długie kolejki, podobnie na głównych drogach wyjazdowych wielogodzinne kolejki.

Kijow inwazja
Uciekający z Kijowa mieszkańcy podczas inwazji Rosji

Jeden z kierowców, który próbował jechać na zachód, powiedział „Sky News”, że nastrój wśród ludzi nadal jest „patriotyczny”.

Rozlew krwi na Ukrainie

W pierwszym dniu inwazji Rosyjskiej na Ukrainę potwierdzono śmierć 137 osób, a setki ludzi jest rannych. Rosyjskie wojsko twierdzi, że „nie ma zagrożenia dla ludności cywilnej” i że nie atakuje miast, bo używa precyzyjnych pocisków.

Kijów po atakach
Kijów po nocnych atakach Rosji

Jednak wbrew tym twierdzeniom kilka miasteczek i miast na wschodzie Ukrainy zostało zaatakowanych. W eksplozji w Czuhowie zginął młody chłopiec. Czarnobyl – miejsce najbardziej niszczycielskiej katastrofy nuklearnej na świecie, został zdobyty przez siły rosyjskie.

Doradca prezydenta Ukrainy powiedział, że w przebłysku nadziei ukraińskie wojska odbiły lotnisko na północno-zachodnich przedmieściach Kijowa. Uważa się, że kontrola nad lotniskiem Hostomel jest „kluczem do rosyjskiej zdolności do szturmu na stolicę”.