Londyn: Mężczyzna rzucił się do Tamizy uciekając przed policją. Jego życia nie udało się uratować

0
2745

Fot: Twitter

41-letni mężczyzna uciekając przed policją rażącą go paralizatorami rzucił się do Tamizy. Jego życia nie udało się uratować. W sprawie interweniujących w jego sprawie funkcjonariuszy ruszyło niezależne śledztwo.

Do dramatycznych wydarzeń doszło na moście Chelsea Bridge zlokalizowanym w zachodnim Londynie, w minioną sobotę, 4 czerwca 2022 roku, w godzinach popołudniowych. Funkcjonariusze Met Police otrzymali wezwanie w sprawie mężczyzny trzymającego niebezpieczny (jak się wydawało) przedmiot w prawej dłoni, który miał zachowywać się agresywnie i krzyczeć. Owym przedmiotem okazał się… śrubokręt. Podczas interwencji mężczyzna nie chciał słuchać poleceń policjantów, którzy nakazywali mu odłożenie "ostrego przedmiotu" oraz położenie się na ziemi. W efekcie funkcjonariusze użyli paralizatorów i to nie jeden raz, ale aż trzykrotnie. Mężczyzna w pewnym momencie rzuca się do ucieczki, przeskakuje przez barierkę i wpada (wskakuje?) do Tamizy.

Jeden z policjantów widząc, co mężczyzna próbował zrobić, biegnie za nim, ale nie jest już w stanie go zatrzymać.

Tragiczna śmierć mężczyzny w Londynie

Nagranie wideo jednego ze świadków z tego zajścia można obejrzeć w social mediach:

Czy funkcjonariusze Met Police zawinili w tej sytuacji?

Mężczyznę ostatecznie udało się wyłowić z rzeki, a następnie został przewieziony do szpitala w stanie krytycznym. Niestety, jego życia nie udało się uratować. 41-letni Oladeji Adeyemi Omishore zmarł. Według ustaleń "The Daily Mail" miał on zmagać się z problemami natury psychicznej, ale jego sąsiedzi opisują go jako "naprawdę miłego gościa". 

Dochodzenie w sprawie interwencji policjantów na londyńskim moście zostało wszczęte przez Niezależne Biuro ds. Postępowania Policji (IOPC). W oficjalnym komunikacie czytamy, iż "niezależne śledztwo w sprawie działań policji na moście jest w toku".