Pracownik londyńskiego szpitala „w szale” zaatakował kilofem trzy osoby

Pracownik londyńskiego szpitala miał „wpaść w szał” i rzucić się z metrowej długości kilofem na swoich kolegów z pracy. W wyniku tego ataku dwie osoby zostały ranne, a jak oficjalnie podaje Met Police, sama napastnik również ucierpiał najprawdopodobniej w wyniku samookaleczenia.

Do tych zdarzeń doszło około godziny 13:20, w dniu wczorajszym 22 czerwca 2023 roku w szpitalu Central Middlesex Hospital, zlokalizowanym w Park Royal, na granicy dwóch londyńskich dzielnic Brent i Ealing. Jak podają brytyjskie media, jeden z pracowników szpitala miał wpaść w szał. Uzbrojony w dwa ostre przedmioty, z czego jednym było motyką, a drugie metrowym narzędziem podobnym do kilofa, zaatakował trzy osoby. Jedna z nich wyszła z tego ataku cało, dwie kolejne zostały ranne, w tym jedno odniosła obrażenia, która zostały określone, jako „zmieniające dotychczasowe życie”. Oprócz tego napastnik sam zadał sobie rany.

- Advertisement -

Jak świadkowie relacjonują te wydarzenia?

Na łamach BBC zajście opisał Jamie Hogg, osoba pracująca w szpitalu, która była świadkiem tych wydarzeń. – Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego. To było szaleństwo, aż trudno w to uwierzyć. Policja dosłownie szturmowała szpital, jeden uzbrojony funkcjonariusz wbiegał po drugim – komentuje. – To mógł być każdy z nas. Nie wiem, jakie były powody, które go do tego skłoniły – uzupełnia, mówiąc, iż cały ten incydent był  „przerażający”.

W trakcie tych wydarzeń, w trakcie ataku i późniejszej interwencji policji, niektóre osoby przebywające na terenie szpitala schroniły się w pokoju pielęgniarek. Jak relacjonuje Amie Ferris-Rotman przez te 45 minut zamknięcie wszyscy byli naprawdę przerażeni.

Kim jest domniemany sprawca?

Domniemanym sprawą tych zdarzeń ma być 43-letni Matteo Bottarelli, jak podaje portal „Sky News". Jeszcze dziś, w piątek 23 czerwca 2023 roku ma stanąć przed obliczem sądu Willesden Magistrates' Court. Mają mu zostać postawione zarzuty związane z posiadaniem niebezpiecznych przedmiotów oraz grożenie przemocą. 

Met Police w oficjalnym komunikacie potwierdziła, że to zdarzenia nie noszą znamion aktu terroru.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Ten samochód ma kosztować zaledwie 8700 funtów. Wielka Brytania może być jednym z pierwszych krajów, w których się pojawi

Chcesz się napić wody w trakcie prowadzenia samochodu? Możesz za to słono zapłacić

Rodzina wybrała się na wakacje all-inclusive. W pokoju hotelowym przeżyli szok

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Nowy akademik tylko dla muzułmanów wywołał burzę. Brytyjczycy mówią o segregacji

ILM Halal Student Hall w Dundee wywołał burzę w...

Ryanair ostrzega pasażerów: „Nie będziemy na was czekać”

Pasażerowie Ryanaira otrzymali poważne ostrzeżenie, aby uniknąć utrudnień na lotniskach. W przeciwnym razie ryzykują spóźnienie na lot.

W Wielkiej Brytanii zakazano narodowych flag? Wyjaśniamy, o co chodzi w sporze o Union Jack

Brytyjskie media grzmią o „absurdalnym zakazie”, a politycy mówią...

BMW zwolni 8000 pracowników

BMW pozostaje jednym z najważniejszych producentów samochodów na świecie, jednak obecna sytuacja pokazuje, że nawet największe koncerny nie są odporne na globalne zmiany gospodarcze

Pułapka cyfrowej granicy. Jak dwoje starszych Polaków straciło prawo powrotu do domu w Wielkiej Brytanii

Osobista opowieść małżeństwa rozpoczyna się w powojennej zawierusze, gdy jako małe dzieci trafili na Wyspy. Czesław pochodził ze Lwowa, Maria z terenów dzisiejszej Białorusi. Oboje są dziećmi polskich żołnierzy Armii gen. Władysława Andersa.

Przeczytaj także