Samolot EasyJet eskortowany przez myśliwiec, bo 18-letni Brytyjczyk groził bombą na pokładzie [wideo]

fot. Twitter

Samolot lecący z lotniska Gatwick w Londynie na Minorkę został przechwycony w powietrzu przez hiszpański myśliwiec F18, a przerażeni pasażerowie obserwowali to z okien. Jak się okazało przyczyną całego zamieszania był 18-letni Brytyjczyk, który groził bombą na pokładzie.

- Advertisement -

Do alarmu bombowego na pokładzie samolotu EasyJet lecącego z Gatwick na Minorkę doszło w niedzielę po godzinie 17:00, w momencie, gdy lot miał się już ku końcowi. Oszołomieni pasażerowie obserwowali lecący obok nich myśliwiec niedługo przed podejściem do lądowania.

Alarm bombowy na pokładzie

Linie EasyJet potwierdziły, że na pokładzie doszło do alarmu bombowego, a samolot wylądował bezpiecznie. Na sprawcę całego zamieszania- 18-letniego Brytyjczyka, który podróżował najprawdopodobniej z grupą znajomych, na lotnisku czekała policja, która weszła na pokład wraz z psami tropiącymi. Pasażerowie byli przetrzymywani podobno na płycie lotniska przez cztery godziny, w czasie gdy samolot był sprawdzany.

Nastolatek został aresztowany, a wybryk będzie go kosztował tysiące funtów. Rzecznik służb ochrony cywilnej potwierdził w poniedziałek:

– Służby ochrony cywilnej aresztowały 18-letniego obywatela Wielkiej Brytanii jako rzekomego sprawcę przestępstwa zakłócania porządku publicznego w Mahon na Minorce. Wczoraj wieża kontrolna na lotnisku na Minorce została powiadomiona o zagrożeniu bombowym w samolocie lecącym z Londynu do stolicy wyspy, który wciąż był w powietrzu i zbliżał się do lotniska. Podobno groźba została wysłana na platformę mediów społecznościowych. Po wylądowaniu samolot został przewieziony na obszar z dala od głównego terminalu i innych samolotów. Służba ochrony cywilnej zorganizowała specjalną operację, która polegała na zmobilizowaniu ekspertów od usuwania bomb, a także psów tropiących i innych funkcjonariuszy, którzy stworzyli bezpieczny kordon wokół samolotu. Pasażerowi opuścili samolot przy przestrzeganiu protokołu, dopóki policja nie potwierdziła, że było to fałszywe zagrożenie bombowe, a osoba odpowiedzialna została zidentyfikowana w mediach społecznościowych wraz z pięcioma innymi towarzyszami jako świadkami. Zostali oni zabrani na posterunek policji, aby funkcjonariusze mogli wyjaśnić sytuację.

Kara dla aresztowanego nastolatka

Nastolatek odpowiedzialny za fałszywy alarm bombowy będzie musiał zapłacić wysoką karę finansową, która może obejmować koszty operacji policyjnej i zaangażowania odrzutowca wojskowego. Źródła policyjne potwierdziły, że lekkomyślny nastolatek będzie musiał zapłacić rachunek, jeśli zostanie skazany.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Nowy premier zapowiada rewolucję w Council tax. Kto zapłaci więcej?

Jeśli rząd zdecyduje się na przebudowę systemu, Wielka Brytania przeżyje największą zmianą w council tax od momentu jego wprowadzenia.

Próg 10 tys. funtów wciąż decyduje o emeryturze w UK. Miliony pracowników mogą tracić oszczędności

Brak automatycznego zapisu oznacza nie tylko mniejsze prywatne oszczędności emerytalne. Pracownicy mogą również tracić składki finansowane przez pracodawcę.

Powerbanki coraz większym problemem w samolotach. Jakie są zasady przewozu?

Linie lotnicze zaostrzyły przepisy dotyczące przewozu powerbanków. Jest zakaz przewożenia ich w luku i używania na pokładzie.

Stephen Grzyb uciekł z więziennego transportu. Czy jest niebezpieczny?

Stephen Grzyb to 22-letni mężczyzna mieszkający w Liverpoolu. Według informacji przekazanych przez policję był przewożony z aresztu Belle Vale do Liverpool Magistrates’ Court.

System kierowania na badania raka piersi w UK nie działa. 95% kobiet pozostaje bez diagnozy

Dla wielu kobiet różnica między późnym wykryciem choroby a wczesną diagnozą może oznaczać różnicę zawieszenie między skutecznym leczeniem a życiem.

Przeczytaj także