Debata kandydatów na premiera. Oto, co mieli do powiedzenia o podatkach i kontrolowaniu inflacji [wideo]

0
1398

W walce o stanowisko premiera czołowi liderzy torysów spierali się w czasie pierwszej debaty telewizyjnej o to, jak najlepiej finansować usługi publiczne i kontrolować inflację. Minister spraw zagranicznych, Liz Truss zaatakowała podwyżki podatków wprowadzone przez byłego kanclerza skarbu, Rishi Sunaka i obiecała, że je wycofa.

Rishi Sunak znajduje się wysoko w czołówce kandydatów na premiera (zdobył do tej pory największe poparcie członków swojej partii), jednak obecnie jednym z najbardziej palących tematów w brytyjskiej polityce jest kryzys związany z kosztami utrzymania i w tej kwestii były kanclerz skarbu nie ma wiele dobrego do powiedzenia…

Pierwsza debata na kandydatów na premiera

Piątka kandydatów (Rishi Sunak, Penny Mordaunt, Liz Truss, Kemi Badenoch i Tom Tugendhat) w wyścigu o przywództwo w Partii Konserwatywnej wzięła udział w debacie telewizyjnej Channel 4, pierwszej z dwóch przed kolejną turą głosowania posłów.

W przyszłym tygodniu bowiem torysi zmniejszą liczbę kandydatów do dwóch, a następnie około 160 000 członków Partii Konserwatywnej zdecyduje w głosowaniu o tym, kto zostanie kolejnym liderem partii.

Obietnice dotyczące podatków

W pierwszej debacie poruszono drażliwy temat podatków i palący temat inflacji. Po zarzucie Liz Truss dotyczącym podatków wprowadzonych przez Rishi Sunaka, były kanclerz skarbu argumentował, że są one potrzebne do finansowania NHS i oskarżył minister spraw zagranicznych o ekonomiczne „bajki”.

Z kolei minister handlu międzynarodowego, Penny Mordaunt, obiecała obniżyć VAT na paliwo i podnieść progi podatku dochodowego zgodnie z inflacją. Sunak stwierdził jednak, że to kosztowałoby około 15 miliardów funtów.

W efekcie Sunak został zmuszony do obrony podwyżek podatków wprowadzonych podczas swojej kadencji, w tym kwietniowej podwyżki składki na ubezpieczenie społeczne.

Rywale wypowiadali się także w kwestii Borisa Johnsona, praw osób trans, zaufania do polityki oraz obniżenia emisji dwutlenku węgla. Zobaczcie reakcję Toma Tugendhata na pytanie o to, czy Boris Johnson jest uczciwym człowiekiem: