Adam Nawałka pozostanie selekcjonerem polskiej reprezentacji. PZPN przedłużyło umowę ze szkoleniowcem, pod wodzą którego biało-czerwoni grali o półfinał Euro 2016.
„Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że dziś przedłużył kontrakt z selekcjonerem Adamem Nawałką na czas eliminacji Mistrzostw Świata 2018. W przypadku awansu drużyny narodowej na turniej finałowy w Rosji, umowa zostanie automatycznie przedłużona na czas trwania mistrzostw” – czytamy w oświadczeniu futbolowej centrali. Wiemy więc do kiedy Nawałka będzie trenował, ale nie wiadomo za ile.
Do tej pory selekcjoner zarabiał 80 tysięcy złotych miesięcy. Po znakomitym występie we Francji trener z pewnością może liczyć na podwyżkę. Jak dużą? Tego prezes Zbigniew Boniek już nie zdradził. Chodzą plotki, że wynagrodzenie Nawałki nie odstaje od gaży trenera Franciszka Smudy. Popularny „Franz”, który przygotowywał biało-czerwonych do Euro 2012, inkasował 190 tysięcy.
Raport Chilcota – Blair uniewinniony, ale i tak ma się za co wstydzić
Inni selekcjonerzy zarabiali nie gorzej. Kontrakt Waldemara Fornalika, który bez sukcesów prowadził kadrę w latach 2012-13, opiewał na 160 tysięcy, a Leo Beenhakker jest absolutnym rekordzistą w tym gronie ze swoimi 300 tysiącami złotych miesięcznie (okres 2006-09).
Trzeba jednak dodać, że „Zibi” nie skąpił swojemu najważniejszemu pracownikowi premii za odniesienie sukcesu sportowego. Dość powiedzieć, że dzięki znakomitej postawie Błaszczykowskiego i spółki na konto PZPN wpłynęło 14.5 mln euro. Spora część z tej sumy miała trafić do członków sztabu szkoleniowego i samych piłkarzy.
Skandal: Lider KOD-u poniża Polonię
Do tej pory 59-letni Nawałka prowadził reprezentację Polski w 30 meczach. 15 z nich wygrał, 11 zremisował i tylko w czterech przypadkach musiał pogodzić się z porażką. Stosunek bramek – 59 strzelonych, 23 stracone. To znakomity bilans, o którym wielu selekcjonerów może pomarzyć. Ale nie ma co patrzeć w przeszłość, bo teraz przed nim kolejne wyzwanie.
W walce o udział w rosyjskich MŚ Polacy zagrają w grupie E. Ich rywalami będą piłkarze z Rumuni, Danii, Czarnogóry, Armenii i Kazachstanu. Eliminację startują już 4 września, gdy zagramy z Kazachami na wyjeździe.