Ogromna meduza, której czułki sięgają nawet trzydziestu metrów została wyrzucona na brzeg w Wielkiej Brytanii. Ostrzega się pływaków, aby trzymali się z daleka.
Bełtwa festonowa – jeden z największych gatunków meduz na świecie
Bełtwa festonowa (Cyanea capillata) jest jednym z największych gatunków meduz. Długość jej czułków może osiągać nawet trzydzieści metrów.
David Alexander Bowie, który zauważył ogromne stworzenie na plaży w Nairn, niedaleko Inverness, twierdzi, że odkryta przez niego ogromna meduza ma niemal dwa metry średnicy i należy do największych, jakie kiedykolwiek widział.
Bowie odkrył okaz wśród setek mniejszych meduz, które fale również wyrzuciły na brzeg.
– Dla wszystkich, którzy planują wizytę na plaży. Oto jak wielkie meduzy są wyrzucane na brzeg. Zachowajcie ostrożność, jeśli planujecie pływać – ostrzegł Bowie.
– Myślę, że to Bełtwa festonowa. Nigdy wcześniej nie widziałem tak wielkiej. Nigdy też nie widziałem ich martwych na plaży. Znalazłem też inne, ale nie tak duże – dodał.

Poparzyła cię ogromna meduza? Oto, co zrobić
Chociaż samo dotknięcie tej meduzy jest rzadko śmiertelne, poparzenie może wywołać silne mdłości, pocenie się i skurcze. Poparzenia w wodzie mogą stanowić bardzo duże zagrożenie dla pływaków.
Jeśli masz pecha i poparzy cię Bełtwa festonowa, najpierw powinieneś przemyć ranę octem. Jeśli pojawiające się bąble stają się uciążliwe, niezbędna będzie pomoc lekarska.
W lipcu 2010 roku około 150 plażowiczów w Rye w USA zostało poparzonych przez coś, co zdaniem ekspertów było resztkami pojedynczej bełtwy rozerwanej przez przypływ.
Meduza festonowa ma nawet 1200 czułków zgrupowanych zwykle w ośmiu pękach. Używają ich do unieruchamiania ofiar, zwykle ryb lub innych meduz.
Gdzie najczęściej występują bełtwy festonowe?
Największy okaz, jaki kiedykolwiek odnotowano, został zmierzony u wybrzeży Massachusetts w 1865 roku. Ciało tamtej meduzy miało średnicę 210 centymetrów i czułki o długości 36,6 metra. Niektórzy eksperci uznają meduzę festonową za najdłuższe zwierzę na świecie.
Bełtwy festonowe są stosunkowo powszechne w kanale La Manche, Morzu Irlandzkim i Morzu Północnym. Zwierzęta te nie są najlepszymi pływakami. Najczęściej widuje się je późnym latem i jesienią, kiedy osiągają duże rozmiary i prądy zaczynają je unosić w kierunku brzegu.
Mimo iż najczęściej można je spotkać w wodach na północy, od czasu do czasu pojawiają się też w Kornwalii. W 2010 roku zaobserwowano ogromną grupę. Naukowcy uważają, że najprawdopodobniej planktonowe zakwity w tym rejonie przyciągnęły je.