Przerażające sceny w Manchesterze. Zawaliły się fronty dwóch domów parę godzin po tym, jak samochód zapadł się w ogromną wyrwę

0
2289

fot. Twitter

W Manchesterze na Walmer Street powstało ogromne zapadlisko, w które osunął się samochód, a następnie po paru godzinach zawaliły się fronty dwóch domów. Policja ewakuowała większość osób mieszkających przy ulicy.

Ogromne zapadlisko pojawiło się w nocy po obfitych ulewach wywołanych przez huragan Christoph i opadach śniegu. Na zdjęciach zrobionych przez przerażonych mieszkańców dzielnicy możemy zobaczyć, jak jeden z zaparkowanych na ulicy samochodów częściowo znalazł się w kraterze.

 

Wydobycie samochodu z krateru

Strażacy musieli „wyłowić” jeden z samochodów z 4-metrowego zapadliska, następnie usunąć z ulicy pozostałe pojazdy i otoczyć zapadlisko barierkami zabezpieczającymi. Niestety wyrwa, która zrobiła się na drodze, doprowadziła do uszkodzenia czterech budynków, a w dwóch z nich zawaliły się fronty po paru godzinach.

Zawalone fronty domów

Służby ratunkowe poinformowały, że w sumie ucierpiały cztery posiadłości przy Walmer Street. Nikt nie został ranny. W oficjalnym oświadczeniu podanym przez United Utilities napisano:

– United Utilities interweniowało w sprawie zapadnięcia się kanału ściekowego przy Walmer Street w Abbey Hey. Wywołało to częściowe zapadniecie się odcinka drogi oraz poważne uszkodzenia budynków w pobliżu. Całe szczęście wszyscy są bezpieczni i nikt nie odniósł obrażeń. Podjęto decyzję o przeniesieniu mieszkańców czterech nieruchomości, którzy znaleźli zastępcze zakwaterowanie.

United Utilities dodało także, że mieszkańcy dzielnicy nadal mają dostęp do wody i nic się nie zmieniło w tej kwestii.

Ewakuacja tysięcy mieszkańców

Jak podało „Manchester Evening News” – w nocy ze środy na czwartek ewakuowano tysiące mieszkańców dzielnicy Didsbury w Manchesterze ze względu na rosnący poziom wody w rzece przez huragan Christoph.