Alarmy bombowe w samolotach na Okęciu i Modlinie. Co się wydarzyło?

0
48
Alarmy bombowe dotyczyły lotów z Londynu i Kopenhagi. Pierwszy przekierowano do Modlina, drugi wylądował na Okęciu. Foto: Shutterstock
Alarmy bombowe dotyczyły lotów z Londynu i Kopenhagi. Pierwszy przekierowano do Modlina, drugi wylądował na Okęciu. Foto: Shutterstock

We wtorek rano w dwóch samolotach lecących do Warszawy zgłoszono zagrożenie bombowe. Pierwsze zgłoszenie o ładunku wybuchowym dotyczyło lotu z Londynu, drugie z Kopenhagi. Jedna maszyna wylądowała na Lotnisku Chopina, druga została skierowana na lotnisko w Modlinie. Na Okęciu zamknięto jeden z pasów startowych. Nie potwierdzono znalezienia ładunków wybuchowych. 

Lot z Kopenhagi

Chodzi o lot SK751 skandynawskich linii SAS z Kopenhagi do Warszawy. Informacje o możliwym ładunku wybuchowym na pokładzie pojawiły się tuż po godz. 9. Samolot wylądował na Lotnisku Chopina około 9.28, a pasażerowie opuścili maszynę i ruszyły procedury bezpieczeństwa. Według portalu Onet na pokładzie było około 60 osób.

Jeden z pasów startowych zamknięto na czas akcji służb. Natomiast zgodnie z doniesieniami otwarto go ponownie po godz. 11.30. Drugi pas działał normalnie, więc starty i lądowania były kontynuowane.

Pełniący obowiązki rzecznika Polskich Portów Lotniczych i Lotniska Chopina Piotr Rudzki przekazał, że służby otrzymały zgłoszenie o możliwym ładunku wybuchowym. Początkowo jednak nie było wiadomo o który samolot chodzi. Do przeszukania maszyny i bagaży pasażerów mieli przystąpić pirotechnicy Straży Granicznej.

SAS ostatecznie potwierdził, że groźba dotyczyła lotu SK751. Przewoźnik zapewnił, że stosuje ustalone procedury bezpieczeństwa i opiekuje się pasażerami oraz załogą. Sprawą zajmuje się policja, a w sprawie szczegółów linia odsyła do odpowiednich służb. Zagrożenie dotknęło też pasażerów lotu powrotnego do Kopenhagi, który nie mógł odbyć się zgodnie z planem. A także innych podróżujących z obu lotnisk.

Drugi alarm bombowy: lot z Londynu

Równolegle zagrożenie bombowe zgłoszono na pokładzie samolotu LOT-u. Boeing 737 MAX 8 wykonujący lot LO286 z londyńskiego Heathrow do Warszawy miał na pokładzie 181 osób. Alarm wpłynął o godz. 9.54, zaś samolot wylądował na lotnisku w Modlinie kilka minut później, o 10.01.

Około pół godziny po lądowaniu pasażerowie zaczęli opuszczać pokład i oczekiwali w hali przylotów na zakończenie procedur. Lotnisko w Modlinie zostało zamknięte do odwołania. Maszyna trafiła do Modlina, ponieważ na Okęciu trwały już działania związane z alarmem na pokładzie samolotu SAS. Po przeszukaniu samolotu, służby przeszukały także bagaże pasażerów.

Rzecznik LOT-u poinformował, że przewoźnik został powiadomiony przez służby lotniskowe o potencjalnym zagrożeniu, a właściwe organy oceniają sytuację zgodnie z procedurami.

Koniec alarmu bombowego na Modlinie

Około godziny 12.30 alarm na Modlinie odwołano. Lotnisko wróciło do normalnego funkcjonowania i przywrócono loty.

Jednak przez alarm zakłóceniom uległy poniższe loty:

  • Lot z Edynburga – planowany przylot o godzinie 11:30. Samolot wylądował o godzinie 12:49, po wcześniejszym międzylądowaniu na lotnisku w Poznaniu.
  • Lot na Teneryfę – planowany odlot o godzinie 11:45. Samolot wystartował o godzinie 12:37

Lotnisko Chopina

Lotnisko Chopina, największy port lotniczy w kraju, pozostało otwarte. Pasażerowie muszą się jednak liczyć z możliwymi opóźnieniami i utrudnieniami.