W centrum Londynu doszło do poważnego zdarzenia, w którym ucierpiała polska influencerka Klaudia Z., znana w sieci jako „Klaudiaglam”. W kobietę wjechał rozpędzony samochód.
Policja w UK ocaliła człowiekowi życie w nietypowy sposób. Funkcjonariuszka zaczęła mówić po polsku do mężczyzny, który zamierzał targnąć się na życie.
Przed brytyjskim sądem tłumaczył się, że nie znał lokalnych przepisów, a w Polsce jest „całkiem normalne” wypicie jednego czy dwóch piw przed tym, jak siądzie się za kierownicą i pójdzie do pracy.
Zostali oni wypuszczeni przed terminem wyjścia na wolność, nie spędzając za kratkami kary, jaka została im wcześniej wymierzona. W taki sposób rząd w UK walczy z "przeludnieniem" więzień na Wyspach...
Brytyjskie media piszą o "koszmarnym potrójnym morderstwie-samobójstwie". Co wiemy jeszcze o tragedii polskiej rodziny w Staines-Upon-Thames (hrabstwo Surrey)?
Nie do końca jest jasne, czy 41-letnia Karolina Ż. ze Swansea zabiła swoje własne dziecko, choć mały Aleksander ma tak samo na nazwisko, co oskarżona i mieszka pod tym samym adresem.