„Rewolucja robotów” pochłonie 30% miejsc pracy do 2030 roku

Robotyzacja pracy to już nie bajania science-fiction z filmów lub książek, ale rzeczywistość czyhająca za rogiem. Jeszcze nie dziś, jeszcze nie jutro, ale już wkrótce proste prace będą wykonywały maszyny, a nie ludzie.

Z jednej strony oznacza to choćby ograniczenie kosztów produkcji i niższe ceny w sklepach, ale z drugiej – rosnący problem związany z powiększającą się stopą bezrobocia. Wraz z "rewolucją robotów" mogą rosnąć nierówności społeczne z powodu likwidacji miejsc pracy. 

- Advertisement -

Nauczyciel matematyki obudził się w nocy i zobaczył przy swoim łóżku kobietę w staniku uzbrojoną w noże

Według raportu przygotowanego przez Boston Consulting Group w samej tylko Wielkiej Brytanii automatyzacja może pochłonąć nawet do 15 milionów etatów! Wbrew pozorom sprawa nie dotyczy prostych prac fizycznych przy taśmie produkcyjnej, ale typowych stanowisk biurowych – wkrótce roboty mogą zastąpić nawet prawników niższego szczebla bądź analityków zatrudnionych w firmach ubezpieczeniowych.

Tomasz Kmiecik z G1ant, start-upu założonego przez Polaków w Londynie zwraca uwagę, że robotyzacja w pierwszym rzędzie dotknie prace powtarzalne. "Automatyzacja biznesu to proces, który już się rozpoczął i z czasem będzie tylko postępował" – komentuje Kmiecik. "To przyszłość, która dzieje się już dziś. Robotyzacja obniża koszty pracy, zwiększa efektywność, pozwala na dynamiczniejszy rozwój, a pozostałym pracownikom pozwala skupić się na bardziej kreatywnych zadaniach".

To jednak nieco dalsza przyszłość – o bliższej możemy przeczytać w dokumencie przygotowanym przez The Centre for Cities. Ich wyliczenia są o wiele bardziej konkretne i… przerażające. Automatyzacja najmocniej dotknie pracowników mieszkających w Mansfield, Sunderland i Wakefield i przyczyni się do podziału Wyspy na biedną północ i bogate południe.

Zuchwałe włamanie w Oxfordshire pierwszym przypadkiem kradzieży bitcoinów w UK

Jedna trzecia miejsc pracy w mieście Mansfield w Nottinghamshire, w którym znajduje się magazyn Sports Direct, może zostać zlikwidowana w wyniku postępującej robotyzacji do 2030 roku. Prace cechujące się największym ryzykiem automatyzacji to te związane ze sprzedażą detaliczną, obsługą klienta, obsługą magazynów i administracją.

 

 

Około 16% miejsc pracy w Mansfield dotyczy właśnie sprzedaży detalicznej, a co dziesiąta osoba pracuje na stanowiskach magazynowych lub administracyjnych. Oprócz magazynu Sports Direct w Shirebrook na północ od centrum miasta, głównymi pracodawcami są firma pakująca i drukarska Linney – zaopatrująca takie firmy jak Boots i Tesco – oraz firma produkująca sprzęt elektroniczny Glenair. Właśnie tam można spodziewać się pierwszych oznak "rewolucji robotów".

Nowe wytyczne Public Health England – paracetamol będzie jeszcze częściej wypisywany przez lekarzy

Sunderland, Wakefield, Stoke i Doncaster plasują się tuż za Mansfield na liście brytyjskich miast najbardziej wrażliwych na automatyzację. Odsetek miejsc pracy zagrożonych tym zjawiskiem sięga 30%. Specjaliści są zgodni – postępu zatrzymać się nie da. Roboty już wkrótce zaczną zabierać ludziom pracę, a władze Wielkiej Brytanii nie są na to gotowe…

 

 

Teksty tygodnia

W tych krajach europejskich najbardziej poszukują pracowników

Z najnowszych danych wynika, że miliony miejsc pracy w Europie pozostają nieobsadzone. W jakich zatem krajach europejskich najbardziej poszukują pracowników?

UK: Współczynnik dzietności wciąż spada, ale rośnie liczba urodzeń

Współczynnik dzietności spada w Wielkiej Brytanii, podobnie jak w wielu innych miejscach na świecie, mimo że liczba dzieci rośnie. W zeszłym roku współczynnik dzietności w Anglii i Walii osiągnął najniższy poziom w historii, ustanawiając rekord po raz trzeci z rzędu.

Samotność? Stres? Bariera językowa? Jak Yellow Scarf pomaga Polakom na emigracji

Samotność, lęk, uzależnienia? Polacy w UK mogą liczyć na pomoc psychologiczną i grupy wsparcia w Yellow Scarf.

Samolot był za ciężki, dlatego pilot zostawił 20 pasażerów na lotnisku

Do niecodziennej sytuacji doszło podczas lotu z Florencji do Londynu. Podczas startu maszyny linii British Airways wskaźniki wykazały, że samolot był za ciężki. W efekcie dwudziestu pasażerów zostało na lotnisku

Politycy chcą surowo karać za wapowanie w transporcie publicznym

Brytyjski parlament rozważa wprowadzenie ostrzejszych przepisów dotyczących wapowania w miejscach publicznych.
kasyno online

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie