Jakie prawa ma rodzina w Polsce, gdy bliski umiera za granicą? Wyjaśniamy

Po głośnym reportażu Interii i Polsatu o śmierci 19‑letniej Polki w Londynie wielu emigrantów pyta: co zrobić, gdy bliski umiera za granicą, a rodzina nie ufa ustaleniom służb? Wyjaśniamy, jakie prawa ma rodzina w Polsce, gdy bliski umiera w UK? I jak wyglądają procedury w Wielkiej Brytanii. 

Przypadek Sandry nie jest jedyną sytuacją, w której rodziny w Polsce mają wątpliwości i dążą do wyjaśnienia okoliczności śmierci najbliższych. Wiele jest przypadków niewyjaśnionych śmierci, oskarżeń o zaniedbania. Bliscy mierzą się z żałobą, pytaniami, żalem.

- Advertisement -

Historia śmierci Sandry – historia walki o prawdę

Opisana w mediach historia Sandry, której śmierć brytyjskie służby zakwalifikowały jako niewymagającą dalszego postępowania, wpisuje się w schemat znany wielu rodzinom emigrantów. Z jednej strony szybkie ustalenia policji, z drugiej wątpliwości rodziny.

Dziennikarskie śledztwo podważa oficjalną wersję, według której śmierć 19-letniej Sandry w Londynie była naturalna. Z ustaleń wynika, że dziewczyna została znaleziona martwa w mieszkaniu, które dzieliła ze współlokatorami. Natomiast brytyjskie służby nie przeprowadziły pogłębionych czynności – nie zabezpieczono śladów, nie wykonano badań toksykologicznych ani nie przesłuchano wszystkich osób z jej otoczenia.

Matka Sandry nie pogodziła się z szybkim zamknięciem sprawy i praktycznie od pierwszych dni zaczęła prowadzić własne, równoległe działania. Po informacji o śmierci córki natychmiast poleciała do Londynu, gdzie samodzielnie przeszukała mieszkanie. Sama zabezpieczyła przedmioty, które – jak uznała – mogą mieć znaczenie dowodowe, m.in. ubrania, laptop, telefon czy elementy pościeli ze śladami krwi. Przez kilka tygodni przebywała na miejscu, rozmawiała z sąsiadami i współlokatorami, próbując odtworzyć ostatnie godziny życia córki, a także dokumentowała to, co zastała w mieszkaniu, w tym nietypowe ślady i zapachy. Po przewiezieniu ciała do Polski doprowadziła do przeprowadzenia dodatkowych badań – zarówno sekcji zwłok, jak i prywatnych analiz toksykologicznych, które sama sfinansowała. Ważną  decyzją było zabezpieczenie kosmyka włosów córki i przekazanie go do specjalistycznych badań sądowo-lekarskich, które pozwoliły odtworzyć historię przyjmowanych substancji w ostatnich miesiącach życia. Zgromadzony materiał przekazała polskiej prokuraturze. Jednocześnie matka Sandry nagłośniła sprawę publicznie, mimo – jak twierdzi – prób zastraszania i nacisków.

Niemniej nie zawsze bliscy mają możliwość tak szybkiej reakcji. Niejednokrotnie o śmierci dowiadują się w sytuacji, gdy nie ma już szans na samodzielne zebranie śladów, dowodów. Jednak i w takiej sytuacji jest szansa na poznanie prawdy. Dowiedz się, co zrobić gdy bliski umiera za granicą, a Ty masz więcej pytań, niż odpowiedzi.

Pierwsze kroki po śmierci bliskiej osoby w Wielkiej Brytanii

Wbrew intuicji to nie policja jest centralną instytucją w sprawach zgonów, lecz Coroner’s Court. To właśnie koroner decyduje, czy śmierć wymaga dalszego badania, czy konieczna jest sekcja zwłok oraz czy zostanie przeprowadzone formalne postępowanie wyjaśniające, tzw. inquest.

Jeśli zgon nastąpił nagle, w niejasnych okolicznościach albo poza opieką lekarza, sprawa automatycznie trafia do tego systemu. Nawet jeśli końcowa kwalifikacja brzmi „naturalna”, nie oznacza to, że decyzji nie można podważyć.

bliski umiera za granicą
fot. shutterstock.com

Dostęp do informacji – co naprawdę może rodzina, gdy bliski umiera za granicą

Jednym z największych problemów jest poczucie braku informacji. W praktyce rodzina ma do nich dostęp, ale nie zawsze automatyczny i nie w pełnym zakresie.

Bliscy mogą wystąpić o raport sekcyjny oraz ustalenia koronera, a także uczestniczyć w postępowaniu jako tzw. zainteresowana strona. To daje realny wpływ na przebieg sprawy – możliwość zadawania pytań czy odnoszenia się do opinii biegłych.

 

Trzeba jednak jasno powiedzieć: bez wsparcia prawnika dostęp do pełniejszych materiałów, zwłaszcza policyjnych, bywa bardzo ograniczony. System działa formalnie i wymaga odpowiednich wniosków.

Czy można doprowadzić do dokładniejszego zbadania przyczyny śmierci

Wielu bliskich pyta wprost, czy można „zażądać sekcji”. Brytyjskie prawo nie przewiduje takiego prostego mechanizmu. Natomiast istnieją skuteczne drogi pośrednie.

Najczęściej chodzi o wykazanie, że istnieją realne wątpliwości co do pierwotnych ustaleń. Może to oznaczać przedstawienie nowych informacji, zlecenie prywatnej opinii medycznej albo działania podejmowane przez prawnika w imieniu rodziny. W praktyce to właśnie jakość argumentów i tempo działania decydują o tym, czy sprawa zostanie pogłębiona.

Jak zakwestionować ustalenia i wrócić do sprawy?

Jeśli śledztwo zostało zakończone zbyt szybko lub – zdaniem rodziny – było przeprowadzone powierzchownie, istnieje możliwość jego wznowienia. Nie dzieje się to automatycznie i wymaga formalnych kroków, ale jest realne.

 

bliski umiera za granicą
Co robić, gdy bliski umiera za granicą? fot. shutterstock.com

Najważniejsze ścieżki to:

To najważniejszy etap – w praktyce większość spraw rozstrzyga się właśnie tutaj, zanim jeszcze pojawi się jakikolwiek wątek międzynarodowy.

Ekshumacja – ostateczne narzędzie

W najbardziej kontrowersyjnych przypadkach możliwe jest przeprowadzenie ekshumacji, czyli wydobycia ciała do ponownych badań. W Wielkiej Brytanii jest to procedura ściśle kontrolowana i wymaga zgody Ministry of Justice a także – w przypadku cmentarzy kościelnych – Church of England lub innych władz kościelnych, jeśli cmentarz jest wyznaniowy.

Nie wystarczy sama wola rodziny. Konieczne jest uzasadnienie, zgody formalne i spełnienie wymogów sanitarnych. Mimo to jest to narzędzie realnie stosowane w sytuacjach, gdy istnieją poważne wątpliwości co do przyczyny śmierci.

Transport ciała do Polski

Wiele rodzin decyduje się na przewiezienie ciała do Polski – czy to w celu przeprowadzenia badań, czy pochówku. Wymaga to zgody konsulatu oraz spełnienia określonych wymogów sanitarnych i transportowych. Procedura jest formalna, ale w praktyce realizowana przez wyspecjalizowane firmy, które przejmują większość obowiązków organizacyjnych.

Co można zrobić z Polski?

Choć postępowanie toczy się w Wielkiej Brytanii, rodzina w Polsce nie jest całkowicie pozbawiona możliwości działania. Może kontaktować się z konsulatem, który pomaga w uzyskaniu informacji i kontaktach z lokalnymi instytucjami, a także szukać wsparcia organizacji takich jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Obecnie wiele spraw formalnych można załatwić online.

Trzeba jednak mieć świadomość, że są to działania wspierające. Decydujące znaczenie mają procedury brytyjskie i działania podejmowane na miejscu.

Droga międzynarodowa – kiedy ma sens?

Dopiero po wyczerpaniu wszystkich możliwości w Wielkiej Brytanii można myśleć o skierowaniu sprawy do European Court of Human Rights działającego w ramach Council of Europe.

Podstawą jest tu prawo do życia, które obejmuje również obowiązek państwa do przeprowadzenia rzetelnego śledztwa. Jeśli było ono powierzchowne, niespójne lub pomijało istotne dowody, możliwe jest postawienie zarzutu naruszenia tego standardu.

Nie jest to jednak kolejna instancja odwoławcza. Trybunał nie bada sprawy od początku, lecz ocenia, czy państwo działało prawidłowo. Co więcej, obowiązuje ścisły termin na złożenie skargi, liczony od zakończenia postępowania krajowego.

European Court of Human Rights
European Court of Human Rights fot. shutterstock.com

Najczęstsze błędy rodzin

W praktyce największą przeszkodą nie jest brak narzędzi, lecz sposób działania. Rodziny często reagują zbyt późno. Nie korzystają również z pomocy prawnika na etapie inquest albo godzą się na szybki pochówek, zanim sprawa zostanie wyjaśniona. Zdarza się też, że nie zabezpieczają dokumentów i informacji, które później okazują się istotne.

Czas działa na niekorzyść

Sprawy śmierci bliskiej osoby za granicą są trudne nie tylko emocjonalnie, ale i proceduralnie. System brytyjski daje narzędzia, ale wymaga zdecydowanego i świadomego działania. Im szybciej rodzina zacznie zadawać pytania i podejmować formalne kroki, tym większa szansa na ustalenie, co naprawdę się wydarzyło.

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Spadek wskaźnika urodzeń może podnieść wiek emerytalny do 75 lat

Według raportu Centre for Social Justice spadający wskaźnik urodzeń może podnieść wiek emerytalny w UK do 75 lat.

Patolandlordzi rządzą w Londynie. Większość z nich żyje bezkarnie

Dzielnice Londynu nakładające grzywny na nieuczciwych landlordów w większości przypadków nie są w stanie wyegzekwować kar.

Supermarkety w UK podnoszą pensje. Sprawdź, gdzie zarobisz najwięcej

Tesco jest kolejnym supermarketem, który da podwyżkę pracownikom w tym roku. Nie jest to jednak jedyna sieć, która podnosi płace.

Przystępny cenowo pociąg między Amsterdamem, Berlinem i Hamburgiem

Holenderska firma kolejowa GoVolta uruchomiła przystępny cenowo pociąg między Holandią a Niemcami. Bilety zaczynają się już od 19 euro.

Koniec ukrytych opłat u weterynarzy. Rząd wprowadza limity i obowiązkowe cenniki.

Polacy w UK często skarżyli się na niebotyczne rachunki za leczenie pupila. Często koszty wynosiły nawet tysiące funtów. Dzięki nowym regulacjom właściciele zwierząt poznają wszystkie koszty leczenia oraz będą mogli porównać ceny między placówkami.

Przeczytaj także