Polski imigrant zamieszany w domniemaną strzelaninę w holenderskim Deventer. W jej wyniku ranny miał zostać nasz rodak, który został również później aresztowany.
W listopadzie 2024 roku wskaźnik inflacji w Holandii wyniósł równe 4 proc. w ujęciu rocznym, jak wynika z szybkiego szacunku przeprowadzonego przez analityków z Centraal Bureau voor de Statistiek.
W oficjalnym komunikacie wydanym przez Nederlandse Spoorwegen głównego krajowego przewoźnika czytamy, iż ceny biletów kolejowych i abonamentów wzrosną średnio o 6,18 proc. od 2025 roku.
Holenderscy ubezpieczyciele ogłosili już swoje stawki składek zdrowotnych na rok 2025. Jak wynika z analizy danych przeprowadzonej przez Zorgwijzer, składki wzrosną średnio o ponad 11 euro miesięcznie w przyszłym roku.
Tempo wzrostu holenderskiej gospodarki w III kwartale 2024 roku wyniosło 0,8 proc. w porównaniu do II kwartału, jak czytamy w oficjalnym komunikacie wydanym przez Centraal Bureau Voor De Statistiek.
Dwójka naszych rodaków, 33-letni Polak i 33-letnia Polka zostali aresztowani w związku ze śmiercią 60-letniego mężczyzny. Jak wynika z doniesień holenderskich mediów, polscy imigranci mieli potrącić ze skutkiem śmiertelnym rowerzystę
Grupa imigrantów pochodzących z Europy Wschodniej, która pracowała w Holandii, została odesłana z kempingu Zennewijnen w wiosce Tiel. Zostali oni bezprawnie zakwaterowani w domkach wakacyjnych.
W dniu 9 grudnia 2024 na holenderskich granicach lądowych wprowadzone zostaną kontrole, jak potwierdziło ministerstwo ds. migracji. Zgodnie z przedstawionymi założeniami środki przedsięwzięte przez rząd w Hadze mają zostać utrzymane przez 6 miesięcy.
W dniu dzisiejszym, 12 listopada 2024 roku, w Holandii niemal wszystkie apteki pozostają zamknięte. Powodem jest ogólnokrajowy strajk pracowników zatrudnionych w aptekach, którzy walczą o podwyżki i lepsze warunki pracy.
Jak się okazuje, niekonicznie trzeba znać (niełatwy, dodajmy!) język niderlandzki, aby podjąć pracę w Holandii. Jak wynika z danych przedstawionych przez Indeed, umiejętność porozumiewania się w tym języku, w którym mówią rdzenni mieszkańcy "Kraju tulipanów" wcale nie jest oczywistym wymaganiem ze strony lokalnych pracodawców.