Fot: Pxhere
Ujawniono stołeczne weneryczne "hot-spoty" wśród młodych ludzi – okazało się, że Lambeth lezące w południowej części Londynu ma najwyższy wskaźnik zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową.
Jak czytamy na łamach "The Evening Standard", Lambeth może "poszczycić się" pierwszym miejscem w wenerycznym rankingu dotyczącym brytyjskiej stolicy. Odnotowano tam najwyższy wskaźnik infekcji przenoszonych drogą płciową (STI), który wyniósł 3063 przypadków na 100 000 osób w wieku od 18 do 24 lat, co odpowiada około 3 procentom mieszkańców w tej grupie wiekowej. Dodajmy, iż wskaźniki wykrywalności mierzą odsetek populacji, która uzyskała wynik pozytywny w okresie 12 miesięcy. Lewisham uplasowało się na drugim miejscu z 2873 przypadkami na 100 000, podczas gdy Hackney było trzecie z 2857 przypadkami. Southwark i Enfield zajęły czwarte i piąte miejsce z odpowiednio 2564 i 2349 przypadkami na 100 000 osób.
"Mapa" chorób wenerycznych Londynu
Według brytyjskiej Agencji Bezpieczeństwa Zdrowia (UKHSA) w 2021 roku ponad połowa (51%) wszystkich diagnoz infekcji przenoszonych drogą płciową wksazywała na chlamydię. Nieleczona może powodować niepłodność u kobiet. Zasadniczo jednak trzeba zaznaczyć, iż poziom zakażeń chlamydią spadł w całym kraju o 5 proc. w porównaniu z rokiem 2020.
UKHSA ostrzega w związku z "wyraźnym" wzrostem liczby zachorowań na kiłę w 2021 roku. Liczba przypadków wzrosła o 8,4 proc. w porównaniu z rokiem wcześniejszym, a zakażenia u osób w wieku od 15 do 24 lat wzrosły o 6,1 procent.
Gdzie ryzyko zarażenia się chorobami przenoszynymi drogą płciową jest największe?
Kiła, to infekcja bakteryjna, która rozprzestrzenia się podczas stosunku płciowego z zarażoną osobą. Może zaatakować mózg lub inne części ciała, a jeśli nie jest leczona i powodować poważne problemy zdrowotne. Lambeth miał najwyższy wskaźnik zakażeń kiłą w Londynie – 145,7 przypadków na 100 000, według danych UKHSA. Na kolejnych miejscach uplasowały się Southwark (100,9) i Westminster (93,4).
"Dzisiejsze statystyki pokazują, że wskaźniki testowania pod kątem STI i HIV nadal są niższe, niż przed Covidem w 2019 roku" – komentował Ian Green, dyrektor naczelny Terrence Higgins Trust. "Rząd musi pilnie działać, aby odpowiednio przygotować odpowiedź na małpią ospę oraz wzmocnić służbę zdrowia w zakresie seksualnego, aby uniknąć wzrostu chorób przenoszonych drogą płciową, niechcianych ciąż i osób zarażonych wirusem HIV".
