Wypadek Ryanaira podczas lądowania przy silnych turbulencjach

Pasażerowie irlandzkich linii przeżyli chwile grozy w czasie lotu przy silnych turbulencjach. Wypadek Ryanaira miał jednak miejsce podczas kołowania na pasie startowym, gdy maszyna zahaczyła skrzydłem o barierę.

Samolot Ryanaira doznał poważnych uszkodzeń po wylądowaniu na greckim lotnisku. Lot FR6080 z lotniska Stansted był jednak trudny ze względu na silne turbulencje.

- Advertisement -

Wypadek Ryanaira po wylądowaniu

Do wypadku Ryanaira doszło po wylądowaniu samolotu. Podczas kołowania na pasie startowym Boeing 737 uderzył w czerwono-białą barierę, co poważnie uszkodziło jedno ze skrzydeł.

Pasażerowie na pokładzie przeżyli chwile grozy jeszcze w powietrzu, gdy usłyszeli od pilota, że lądowanie „nie będzie miękkie”. Gdy jednak maszyna zahaczyła skrzydłem o barierę, wszyscy usłyszeli głośny dźwięk.

Na miejsce wypadku natychmiast wysłano służby ratunkowe, jednak żaden z podróżnych nie odniósł obrażeń. Zdecydowano się także nie ewakuować pasażerów z samolotu. Wszystkich poproszono, aby pozostali na swoich miejscach. Wywołało to dezorientację i niepokój, zwłaszcza, że istniały obawy związane z możliwością wystąpienia pożaru.

Jeden z pasażerów powiedział „The Sun”:

– Poinformowano wszystkich, że muszą czekać w samolocie na straż pożarną. Skoro skrzydło było uszkodzone w taki sposób, dlaczego nie przeprowadzono ewakuacji? Wszyscy się bali – chodziło o to, że kazali czekać w samolocie, mimo że wyraźnie istniało ryzyko pożaru.

Pasażerowie twierdzili również, że obawy pojawiły się już wcześniej w trakcie lotu:

– Już mówiono o tym, jak dziwne było to, że nie było sygnału o zapięciu pasów bezpieczeństwa, gdy w czasie obniżania wysokości występowały turbulencje.

Rozerwane skrzydło samolotu

W Internecie opublikowano zdjęcia uszkodzonego samolotu Ryanaira. Widać na nich, że skrzydło zostało rozerwane w wyniku wypadku. Jeden z pasażerów tak zrelacjonował całe zdarzenie:

– Samolot wystartował z London Stansted w środę rano i skierował się do Kalamaty. Podczas lotu wystąpiły silne turbulencje, ale udało się wylądować na pasie startowym Kalamata International. Załoga powiedziała, że lądowanie nie będzie miękkie. Ale gdy samolot kołował na pasie startowym w kierunku czerwono-białej bariery na końcu, obrócił się i wszyscy usłyszeli głośny dźwięk uderzenia. Można było poczuć uderzenie.

Rzecznik Ryanair powiedział:

– Lot z Londynu Stansted do Kalamaty (18 czerwca) kołował, gdy końcówka skrzydła dotknęła ogrodzenia na lotnisku Kalamata. Następnie samolot nadal stał, a pasażerowie normalnie wysiedli. Później samolot przeszedł wymagane kontrole i konserwację przed powrotem do służby.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Problemy z dostawami w coraz większej liczbie sklepów. Kryzys pogodowy się pogłębia

Eksperci ostrzegają, że w przypadku przedłużających się opadów może dojść do dalszych ograniczeń. Szczególnie w produktach wymagających chłodzenia i szybkiego transportu. Kryzys pogodowy trwa i dotyka kolejnych obszarów życia.

Odwołane pociągi, śliskie drogi i sparaliżowane lotniska. Pomarańczowe ostrzeżenia w całej Holandii

Władze i służby nie mają wątpliwości – w takich warunkach najbezpieczniejszym wyborem jest ograniczenie przemieszczania się. Apel o pozostanie w domu powtarza się w komunikatach KNMI, Rijkswaterstaat i przewoźników

Dodatkowe 4000 funtów dla pobierających Universal Credit. Kto się kwalifikuje?

Dodatkowa pomoc dla pobierających Universal Credit może wynieść ponad 4000 funtów. Kto kwalifikuje się do wsparcia?

Wyższe kary dla kierowców w Wielkiej Brytanii. Nowy plan rządu

Rząd chce wprowadzić wyższe kary dla kierowców, którzy nie mają ubezpieczenia. Plany zawarł w nowej Strategii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Setki tysięcy pacjentów czekają w kolejce do szpitala – niepokojące dane

Setki tysięcy osób w Irlandii czekają w kolejce do szpitala. Często miesiącami, a w wielu przypadkach latami. Najnowsze dane pokazują skalę problemu, który dawno przestał być chwilowym kryzysem, a stał się trwałym elementem codzienności pacjentów.

Przeczytaj także