Dobro rodzi dobro – rozmowa z Małgorzatą Łuczak z 5AM HEROES

Zbliżająca się Gala Bohaterów Codzienności  to doskonały moment, aby porozmawiać szerzej o Waszej działalności. W gruncie rzeczy tworzycie wspólnotę ludzi, którzy chcą czynić dobro i pokazywać innym, jak wielką wartość kryją w sobie nawet najmniejsze gesty. Bo dobra się nie ocenia – dobro się docenia. A każdy, nawet najdrobniejszy gest potrafi uruchomić lawinę kolejnych. My sami staramy się zwracać uwagę właśnie na tę codzienną troskę o drugiego człowieka, która po cichu, krok po kroku, zmienia świat na lepsze.

 

- Advertisement -

Joanna Baran: Czy był taki moment lub sytuacja, po której zrozumieliście, że „dobro” przestało być dla Was abstrakcją, a stało się konkretną misją? Co dokładnie wtedy zobaczyliście lub poczuliście?

Małgorzata Łuczak: Takie sytuacje były dwie i obie głęboko zapadły nam w pamięć – można powiedzieć, że otworzyły nam oczy. Pierwszą był czas, kiedy wyruszyliśmy rowerami w trasę charytatywną po powodzi. Planowaliśmy przejechać rowerami odległość 2000 kilometrów pomiędzy Wielką Brytanią a Polską. Podczas naszej akcji prowadziliśmy relacje i zbieraliśmy na pomoc dla poszkodowanych w trakcie kataklizmu. Chcieliśmy nieść powodzianom choć odrobinę wsparcia, a tymczasem sami zostaliśmy obdarowani ogromem dobra. Ludzie, którzy słyszeli o celu naszej wyprawy, zapraszali nas do swoich domów, proponowali ciepły posiłek, nocleg, troskę. Planowaliśmy  spać w namiocie – jednak dobrzy ludzie często nie pozwalali nam na to.  Uznawali, że skoro jedziemy pomagać innym, to powinniśmy sami zostać potraktowani z sercem. To było zachwycające i poruszające. Wtedy zrozumieliśmy, że prawdziwe piękno dobra tkwi w codziennych, drobnych gestach.

Dobro rodzi dobro – rozmowa z Małgorzatą Łuczak z 5AM HEROES
Dobro rodzi dobro – rozmowa z Małgorzatą Łuczak z 5AM HEROES

Drugą taką chwilą był moment, gdy za naszą akcję pomocy powodzianom odbieraliśmy nagrodę od Stowarzyszenia im. Witolda Hulewicza. Kiedy stanęliśmy na scenie i usłyszeliśmy uzasadnienie wyróżnienia, poczuliśmy – naprawdę poczuliśmy – że dobro to nasza misja. Że trzeba je nieść dalej, bo ono ma sens i realną moc. Po tych wydarzeniach postanowiliśmy założyć organizację, która formalnie istnieje od 29 lipca 2025 roku.

 

Joanna Baran: Gala nie promuje rywalizacji – a jednak żyjemy w kulturze ciągłych porównań. Co było największym wyzwaniem w stworzeniu wydarzenia, które nagradza nie „najlepszych”, ale po prostu tych, którzy są dobrzy?

Małgorzata Łuczak: To rzeczywiście było jedno z naszych większych wyzwań. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do ocen, kategorii, podium, miejsc „lepszy–gorszy”. My chcieliśmy stworzyć wydarzenie, które będzie świętem dobra, a nie rankingiem. Bo dobro zupełnie nie poddaje się ocenie, a jego skala nie ma znaczenia. Dla nas równie ważny jest ktoś, kto pomoże starszej sąsiadce wejść po schodach, jak ten, kto organizuje duże akcje charytatywne. O wartości gestu decyduje serce, a nie rozmiar działania.

 

Joanna Baran: Czy jest jakaś historia bohatera codzienności, która nigdy nie trafiła do mediów, a którą wciąż pamiętacie?

Małgorzata Łuczak: Tak, i myślę, że ta osoba zostanie z nami do końca życia. Poznaliśmy Pana Dominika podczas naszej rowerowej trasy. Przyjął nas pod swój dach na trzy dni – pozwolił nam u siebie spać, kupował nam jedzenie, naprawiał rowery. A jednocześnie bardzo mocno prosił, byśmy nie wspominali o nim w mediach, nie oznaczali, nie podawali jego nazwiska. Mówił, że pomaga, bo tak czuje, a nie po to, by ktokolwiek mu za to klaskał. To dla nas wzór cichego bohaterstwa, takiego najprawdziwszego.

Dobro rodzi dobro – rozmowa z Małgorzatą Łuczak z 5AM HEROES
Dobro rodzi dobro – rozmowa z Małgorzatą Łuczak z 5AM HEROES

Joanna Baran: W nazwie Waszej inicjatywy jest konkretna godzina – 5:00 rano. Jakie symboliczne lub osobiste znaczenie ma ten moment dnia? Czy dobro naprawdę „zaczyna się wcześniej niż reszta świata”?

Małgorzata Łuczak: Godzina 5 rano pojawiła się naturalnie. Ja i moi bracia zaczęliśmy wstawać o tej godzinie, żeby mieć więcej czasu na rozwój, na działanie, na aktywność. Szybko dołączyli do nas kolejni ludzie – najpierw znajomi, potem osoby z internetu. O piątej rano wstawaliśmy razem: biegaliśmy, trenowaliśmy, motywowaliśmy się wzajemnie. To była energia wspólnoty, która budziła nas wszystkich do działania – dosłownie i w przenośni. I tak narodziła się grupa 5AM HEROES.

 

Joanna Baran: Czy wydarzyło się coś, co podważyło Waszą wiarę w sens tego, co robicie? Jak wyglądał taki kryzys i co pozwoliło Wam go przetrwać?

Małgorzata Łuczak: Był jeden taki moment i pamiętam go bardzo wyraźnie. Podczas naszej rowerowej trasy, zmęczeni i przemoknięci, prowadziliśmy transmisję na TikToku. Połączyła się z nami osoba, która zaczęła nas ostro i niesprawiedliwie krytykować. W tamtej chwili było nam naprawdę ciężko – fizycznie i psychicznie. Ale następnego dnia wstaliśmy i pojechaliśmy dalej. Mieliśmy też koło siebie w socialmediach i zdalnie wiele osób które nas wspierały. Wierzyli w to, co robimy.

Miewamy takie małe momenty wahania, bo jesteśmy tylko ludźmi, ale nie wynika to z braku wiary. Zmęczenie czasem robi swoje, lecz każda taka sytuacja ostatecznie umacnia nas i skłania do refleksji.

 

Joanna Baran: Gdybyście mieli wskazać jeden rodzaj dobra, który dziś jest najbardziej deficytowy – co by to było? Czy Gala jest próbą uzupełnienia tego braku?

Małgorzata Łuczak: Najbardziej brakuje nam dobra cichego, skromnego, płynącego z potrzeby serca. Dziś wiele osób próbuje być „dobrymi na pokaz” – bo zdjęcie, bo lajki, bo viral. Tymczasem najpiękniejsze dobro jest właśnie to, które nigdzie nie trafia, dzieje się bez kamer i bez oczekiwania na oklaski. Gala ma przypominać, że takie dobro wciąż istnieje – i że warto je dostrzegać.

Dobro rodzi dobro – rozmowa z Małgorzatą Łuczak z 5AM HEROES
Dobro rodzi dobro – rozmowa z Małgorzatą Łuczak z 5AM HEROES

Joanna Baran: Wyobraźsz sobie Galę za 10 lat. Jeśli wszystko, co robicie teraz, zadziała – co zmieni się w ludziach, zanim znów zasiądą przed sceną? Czy Gala ma być wydarzeniem… czy początkiem nowego modelu wspólnoty?

Małgorzata Łuczak: Planowanie na tyle lat do przodu bywa trudne, bo dzieje się u nas bardzo intensywnie. Ale jeśli miałabym wskazać marzenie, to chciałabym, aby Gala stała się świętem całej Polonii – przestrzenią, w której jednoczymy się, wspieramy i doceniamy siebie nawzajem. Aby ludzie przychodzili tam nie tylko po to, by bić brawo, ale po to, by poczuć wspólnotę. Chcemy pozostać wierni naszym wartościom: współpracy, otwartości i docenianiu nawet najmniejszego dobra. Jeśli za dziesięć lat Gala będzie właśnie takim miejscem – to znaczy, że wszystko, co dziś robimy, naprawdę zadziałało.

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Pilne ostrzeżenie w Holandii. Bakterie w wodzie z kranu – 15 tys. gospodarstw zagrożonych

Enterokoki, czyli jelitowe paciorkowce, naturalnie występują w jelitach ludzi i zwierząt oraz w środowisku. W glebie, wodzie i na roślinach. Ich obecność w wodzie pitnej traktowana jest jako wskaźnik zanieczyszczenia fekalnego

HMRC oferuje pomoc w opłaceniu podatku przy rozliczeniach Self Assessment

HMRC przypomina klientom rozliczającym się samodzielnie w ramach Self Assessment, że dostępna jest pomoc w opłaceniu podatku.

Zwolnienie emerytów z płacenia Council Tax – nowa petycja

Tysiące osób podpisało petycję dotyczącą zniesienia podatku Council Tax dla emerytów. Sama obniżka podatku jest jednak możliwa.

Pasażerowie Ryanaira ranni w wyniku turbulencji podczas lotu z Birmingham

Turbulencje podczas lotu z Birmingham na Teneryfę były tak silne, że część pasażerów odniosła obrażenia i konieczna była pomoc medyczna.

1 stycznia 2026 pamiętaj o odczycie licznika – uratuje Cię to przed wysokimi rachunkami

Eksperci ostrzegają, że odczyt licznika na początku stycznie jest niezwykle ważny. Pozwala uniknąć przeszacowanych rachunków i daje pewność, że zapłacisz tylko za faktycznie zużytą energię.

Przeczytaj także