Rośnie liczba nowych domów w Anglii, które buduje się na obszarach zagrożonych powodzią. W ten sposób coraz więcej nieruchomości nie można ubezpieczyć od zalania, które jest niemal pewne.
Obecnie brytyjski rząd znajduje się pod coraz większą presją budowy nowych domów, które będą przystępne cenowo. Niestety coraz więcej z nich powstaje na obszarach zagrożonych powodzią.
Przez zagrożenie powodzią ludzie nie mogą ubezpieczyć swoich domów
Według danych opublikowanych przez ubezpieczyciela Aviva, co dziewiąty nowy dom w Anglii wybudowany między 2022 a 2024 rokiem, powstał na obszarach zagrożonych powodzią. Poprzednia analiza wykazała, że między 2013 a 2022 rokiem co trzynasty dom był zagrożony.
Dane opublikowane przez ubezpieczyciela Aviva pokazują, że z 396 602 nowych domów zarejestrowanych przez Ordnance Survey w Anglii w latach 2022–2024, 43 937 znajduje się na obszarach o średnim lub wysokim ryzyku powodzi. Podczas gdy 26 proc. nowych domów jest narażonych na pewne ryzyko powodzi.
W konsekwencji coraz częściej osoby mieszkające w nowych budynkach mogą mieć trudności z uzyskaniem ubezpieczenia od powodzi. Domy, które wybudowano po 2009 roku, są wyłączone z rządowego programu reasekuracji Flood Re. Zapewnia on właścicielom domów przystępność cenową i dostępność ubezpieczenia od powodzi.
Właściciele nowych domów w coraz trudniejszej sytuacji
Analiza ujawniła skalę obaw w sektorze ubezpieczeń, ponieważ coraz większe obszary nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych stają się bardziej zagrożone.
Emma Howard Boyd, była przewodnicząca Agencji Ochrony Środowiska, która doradza Aviva w zakresie polityki klimatycznej, powiedziała, że cel rządu, jakim jest budowa 1,5 miliona domów, może wywrzeć presję na budowę na obszarach o wysokim ryzyku powodzi.
– Nie chcemy budować dzisiejszych domów w miejscach, gdzie będą one jeszcze bardziej narażone na powodzie. Defra [Departament Środowiska, Żywności i Spraw Wsi] i Ministerstwo Mieszkalnictwa muszą ściśle ze sobą współpracować, aby upewnić się, że nasze cele mieszkaniowe nie uniemożliwiają ochrony przyszłych i istniejących domów przed powodzią – powiedziała Howard Boyd.

Chwiejne argumenty rządu
Dane Aviva pokazują również, że do 2050 roku co siódmy (15 proc.) dom wybudowany w latach 2022–2024 będzie narażony na średnie lub wysokie ryzyko powodzi. Natomiast prawie jedną trzecią (30 proc.) domów obejmie ryzyko powodzi, gdyż w wyniku załamania klimatu przewiduje się bardziej ekstremalne opady deszczu.
Rząd próbował się bronić argumentując, że analiza nie uwzględnia już istniejących zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Jednak Aviva kwestionuje to, twierdząc, że je uwzględniła.
Najbardziej zagrożone obszary
Analizę Avivy oparto na danych adresowych nowych domów. I powiązano ją z najnowszą oceną ryzyka powodziowego na poziomie okręgów wyborczych, przeprowadzoną przez Agencję Ochrony Środowiska. Wykazała ona, że Londyn i Essex mają najwyższy odsetek (32 proc.) nowych nieruchomości zagrożonych powodzią.
Kolejne miejsca to Lincolnshire, East Yorkshire, zachodnia i północno-zachodnia Anglia z 13-proc. zagrożonych nieruchomości. Najniższy odsetek nowych domów zagrożonych powodzią odnotowano we wschodniej Anglii, gdzie wynosi on 2 proc.
Niektóre obszary Wielkiej Brytanii są zagrożone porzuceniem z powodu zagrożenia powodziowego. Mieszkańcy szeregowca w Ynysybwl w Walii mają wykupione domy przez council z powodu ciągłych powodzi. Miasto Tenbury Wells również powoli opuszczają mieszkańcy, ponieważ nie mogą oni uzyskać ubezpieczenia od powodzi.

