Kiedy w domu jest już tylko cisza albo krzyk. Terapia par dla Polaków w UK – po polsku i po angielsku

artykuł przygotowany dla Yellow Scarf

Coraz więcej polskich małżeństw na Wyspach pisze do nas niemal tymi samymi słowami: „Chyba jest już za późno, ale spróbujmy”. Zwykle nie jest za późno – ale bez odpowiedniej psychoterapii, jest po prostu trudno, długo i samotnie. Jeśli w Waszym związku od miesięcy wraca ten sam scenariusz kłótni, ten tekst jest dla Was. Być może rozmowa o rozwodzie przestała już być abstrakcją, a myśl o wizycie u prawnika pojawia się częściej niż pomysł na wspólny wieczór. Nie po to, żeby Was straszyć. Po to, żeby pokazać, że między „jakoś to będzie” a rozstaniem istnieje jeszcze jedna droga, z której na emigracji korzysta się stanowczo za rzadko: terapia par.

- Advertisement -

Dlaczego akurat na emigracji związki pękają szybciej

Statystyki rozwodowe w Anglii i Walii od lat utrzymują się na bardzo wysokim poziomie. W 2023 roku odnotowano ponad 102 tysiące rozwodów (ONS). Za każdą z tych liczb stoi jednak konkretna rodzina, dzieci i para, która w pewnym momencie przestała umieć ze sobą rozmawiać.

W przypadku Polaków w UK dochodzi coś, czego nie widać w rządowych tabelach: emigracja sama w sobie jest obciążeniem dla relacji. Wyjeżdżacie jako zespół, ale adaptujecie się w różnym tempie. Jedno z Was szybciej odnajduje się w nowym kraju – poznaje język, znajduje pracę i buduje nowe znajomości. Drugie nadal tęskni za Polską, czuje się „gościem” i coraz bardziej zależy od partnera. Do tego dochodzą nadgodziny, brak babci i cioci, które w Polsce odciążały, oraz samotność, o której nie wypada mówić, bo „przecież przyjechaliśmy tu za lepszym życiem”. Nierówne tempo przystosowania do emigracji to jeden z najczęstszych, a najrzadziej nazywanych, powodów, z jakimi polskie pary trafiają na terapię.

Napięcie narasta powoli. Najpierw znika czas na rozmowę, potem czułość, w końcu zostają szara codzienność i pretensje. I tu pojawia się pułapka: im gorzej się układa, tym trudniej poprosić o pomoc – bo prośba brzmi jak przyznanie, że „nie daliśmy rady”. A przecież nie musi tak być.

Kłótnie to jeszcze nie wyrok. Ale bywają sygnałem

Konflikt w związku jest normalny. Dwoje ludzi ma inne temperamenty, inne historie rodzinne i inne potrzeby – spieranie się o nie jest oznaką, że relacja żyje, a nie że umiera. Problem zaczyna się nie wtedy, gdy się kłócicie, lecz wtedy, gdy kłótnia przestaje cokolwiek rozwiązywać i zaczyna chodzić w kółko.

Warto zwrócić uwagę na kilka sygnałów, które w gabinecie traktujemy poważnie:

  • Te same awantury o wciąż to samo – zmienia się data, nie zmienia się scenariusz.
  • Cisza zamiast rozmowy – nie milczycie w bliskości, tylko z powodu rezygnacji. Coraz więcej tematów wędruje na listę „lepiej nie zaczynać”.
  • Pogarda zamiast złości – ironia, przewracanie oczami, komentarze, które mają zaboleć. To jeden z najgroźniejszych wzorców w związku.
  • Życie obok siebie, nie ze sobą – dwoje współlokatorów, którzy dzielą rachunki i grafik dzieci, ale nie dzielą już właściwie niczego więcej.
  • Rozwód jako karta przetargowa – słowo, które w kłótni pada coraz łatwiej i coraz bardziej dosłownie.

Rozpisaliśmy to szerzej w tekście „Ciągłe kłótnie w związku: kiedy to jeszcze norma, a kiedy warto iść na terapię par”. Jeśli rozpoznajecie u siebie choć dwa z powyższych punktów, nie znaczy to, że Wasz związek jest skazany na porażkę. Znaczy tyle, że sami, we dwoje, prawdopodobnie krążycie już po tej samej pętli zbyt długo — i że ktoś z zewnątrz mógłby pomóc Wam z niej wyjść.

Czym jest terapia par – i co nią nie jest

Wokół terapii par narosło sporo mitów, przez które wiele osób odkłada decyzję na „kiedyś”. Rozprawmy się z najważniejszym: terapeuta nie jest sędzią. Jego zadaniem nie jest rozstrzygnąć, kto zawinił. Nie ma wygranych i przegranych, nie ma protokołu z listą przewinień. Terapeuta pozostaje neutralny. Pomaga dwojgu ludziom usłyszeć siebie nawzajem. Dla wielu par jest to pierwsza taka rozmowa od bardzo dawna.

Na sesję przychodzicie razem. Zaczyna się od konsultacji wstępnej, na której terapeuta poznaje Waszą historię i to, po co właściwie przychodzicie. Potem, zwykle co tydzień, spotykacie się na sesjach, które trwają od godziny do półtorej. Nie chodzi w nich o roztrząsanie, kto pierwszy podniósł głos w zeszłą środę, tylko o to, żeby zobaczyć powtarzalny mechanizm – i nauczyć się z niego wychodzić.

Ważna jest jeszcze jedna rzecz, szczególnie dla osób mieszkających w mniejszych miejscowościach albo pracujących zmianowo: terapia par online działa. Nie jest gorszą wersją „prawdziwej” terapii – jest po prostu terapią, którą da się pogodzić z pracą, dziećmi i dwoma różnymi grafikami, bez dojazdów przez pół hrabstwa. Więcej o tym, jak wygląda proces i kiedy realnie pomaga, piszemy w artykule „Terapia par w UK po polsku: jak wygląda, kiedy pomaga i czy terapia online jest skuteczna”.

I rzecz, o której trzeba powiedzieć uczciwie: terapia nie jest gwarancją, że zostaniecie razem. Jest przestrzenią, w której odzyskacie zdolność rozmawiania – a to, dokąd Was ta rozmowa zaprowadzi, należy do Was. Czasem kończy się odbudową bliskości. Czasem świadomą, spokojniejszą decyzją o rozstaniu, które nie zniszczy Was ani dzieci. W obu przypadkach jest to coś zupełnie innego niż nakręcająca się spirala pretensji.

A jeśli mój mąż / moja żona nie mówi po polsku?”

To pytanie wraca u nas wyjątkowo często – i długo było realną barierą. Wielu Polaków w UK jest dziś w związkach z Brytyjczykami, Irlandczykami czy osobami z zupełnie innych stron świata. Emocje najgłębiej przeżywa się w języku ojczystym, więc dla polskiej strony rozmowa po angielsku o najtrudniejszych sprawach bywa jak terapia z jedną ręką związaną z tyłu. Z drugiej strony partner nieznający polskiego nie może zostać za drzwiami – terapia pary z definicji potrzebuje obojga.

>Dlatego uruchomiliśmy anglojęzyczną odnogę naszego serwisu – www.yellowscarftherapy.co.uk. To ten sam zespół i te same wartości, tylko z pełną obsługą po angielsku, prowadzoną przez terapeutów dwujęzycznych. W praktyce oznacza to, że potrafimy dopasować terapię do każdej pary i rodziny – niezależnie od tego, czy rozmawia po polsku, po angielsku. Para polsko-brytyjska może pracować z terapeutą, który rozumie kontekst kulturowy obu stron; osoba anglojęzyczna nie czuje się „dokooptowana” do polskiej terapii, tylko jest jej pełnoprawnym uczestnikiem.

Jeśli szukacie wsparcia po angielsku, punktem wyjścia jest strona zespołu Yellow Scarf Therapy – wielu naszych terapeutów pracuje w obu językach i w obu serwisach.

Kiedy w konflikt wciągnięte jest dziecko

O tym mówi się najmniej, a boli najbardziej. Dzieci nie muszą rozumieć słów, żeby czytać atmosferę domu. Wyczuwają napięcie, długie milczenia, trzaśnięcia drzwiami – i bardzo często biorą je na siebie. Reagują tak, jak potrafią: gorszymi ocenami, wycofaniem, wybuchami złości, bólami brzucha „bez powodu”, kłopotami ze snem. W naszej pracy z najmłodszymi widzimy to wprost – wśród trudnych wydarzeń, które przynoszą dzieci na terapię, obok przeprowadzki czy straty bliskiej osoby wymieniamy rozwód i konflikt rodziców.

polski psycholog w uk
polski ośrodek psychologiczny w Wielkiej Brytanii oferujący terapię i grupy wsparcia

Terapia pary jest wtedy pierwszym, najważniejszym ruchem – bo najskuteczniej pomaga się dziecku, pomagając relacji, w której ono żyje. Zdarza się jednak, że dziecko potrzebuje też własnej, osobnej przestrzeni, żeby ktoś zajął się wyłącznie nim i tym, co przeżywa. Mamy do tego dedykowaną ofertę: psychoterapię dzieci i młodzieży, prowadzoną przez polsko- i anglojęzycznych specjalistów. Młodsze dzieci pracują przez zabawę i rysunek, nastolatki — w indywidualnej, bezpiecznej rozmowie. To nie jest „coś zamiast” terapii pary, lecz uzupełnienie: rodzice zajmują się swoim, dziecko dostaje wsparcie na miarę tego, co samo dźwiga.

Kto poprowadzi Waszą terapię

Zaufanie do terapeuty

zaczyna się, zanim padnie pierwsze zdanie — od tego, kim ta osoba jest i jakie ma przygotowanie. W terapii par i rodzin pracują u nas m.in.:

  • Paulina Szkolnik — psycholog i terapeutka z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem, zarejestrowana w brytyjskim HCPC (nr PYL045332) jako Counselling i Educational Psychologist, członkini British Psychological Society. Pracuje z parami, rodzinami, dziećmi i młodzieżą, w nurcie integracyjnym. Przyjmuje po polsku i po angielsku (również w serwisie anglojęzycznym).
  • Agata Polak – psycholożka i psychoterapeutka, szkoląca się w renomowanym Laboratorium Psychoedukacji, w tym w Szkole Psychoterapii Par i Rodzin. Prowadzi konsultacje dla par i rodzin, ze szczególną uwagą dla „psychologicznego i relacyjnego rozumienia” tego, co dzieje się między ludźmi.
  • Ewa Hughes – akredytowana psychoterapeutka integracyjna (MBACP, MNCS), pracująca z parami, dorosłymi, młodzieżą i dziećmi, po polsku i po angielsku.
  • Edyta Krawczyńska – psychoterapeutka w nurcie Gestalt (na ostatnim roku szkolenia akredytowanego przez EAGT), pracująca z parami, dorosłymi oraz młodzieżą od 10. roku życia, dwujęzycznie; profil dostępny też w wersji angielskiej.

Cały zespół pracuje pod stałą superwizją i zgodnie z kodeksami etyki zawodowej – a Yellow Scarf jako organizacja jest członkiem NCPS , BACP oraz Addiction Professionals. Pełną listę specjalistów znajdziecie na stronie osrodek.uk.

Jak zacząć – bez wielkich decyzji na start

Najtrudniejszy jest zawsze pierwszy krok, więc zaprojektowaliśmy go tak, żeby był mały. Nie musicie od razu deklarować, że „ratujecie małżeństwo”. Wystarczy jedna wspólna rozmowa – konsultacja wstępna, na której opowiecie, co się dzieje, a terapeuta pomoże nazwać, czego właściwie potrzebujecie. Dopiero po niej decydujecie, czy i jak dalej.

Stawiamy też na przejrzystość, bo domowy budżet na emigracji rzadko jest z gumy: cennik jest jasny (sesja dla pary to orientacyjnie £90 -£120, w zależności od specjalisty i długości spotkania – aktualne stawki znajdziecie na stronie oferty), sesje odbywają się online z dowolnego miejsca w UK, a terminy obejmują także wieczory i weekendy.

Jeśli rozpoznajecie w tym tekście choć kawałek swojej sytuacji, potraktujcie to jako sygnał, nie jako wyrok. Kryzys w związku nie znaczy, że coś jest z Wami nie tak – znaczy, że coś między Wami domaga się uwagi. A po tę uwagę można sięgnąć, zanim zostaną już tylko prawnicy i podział domu.

Zrób pierwszy krok:

Najczęstsze pytania o terapię par w UK (FAQ)

Ile kosztuje terapia par po polsku w UK?

Sesja dla pary to orientacyjnie £90-£120, zależnie od terapeuty i długości spotkania (od godziny do półtorej). Cennik jest jawny, a aktualne stawki znajdziesz na stronie naszego cennika. Terapia odbywa się online, więc dochodzi też oszczędność czasu i dojazdów.

Czy terapia par online jest tak samo skuteczna jak stacjonarna?

Tak. Dla większości par forma online nie obniża skuteczności, a znacząco ułatwia regularność – łatwiej pogodzić ją z pracą zmianową, dziećmi i dwoma różnymi grafikami. Wystarczy spokojne miejsce i połączenie internetowe.

Co, jeśli tylko jedno z nas chce iść na terapię?

To bardzo częsta sytuacja. Na konsultację wstępną można przyjść nawet z niepełnym przekonaniem drugiej strony – czasem właśnie ta pierwsza rozmowa pomaga partnerowi ochłonąć i zdecydować się na kolejne spotkania. Jeśli druga osoba nie jest gotowa, warto rozważyć najpierw terapię indywidualną.

Mój partner nie mówi po polsku – czy możemy skorzystać?

Tak. Prowadzimy terapię także po angielsku w serwisie www.yellowscarftherapy.co.uk z terapeutami dwujęzycznymi. Para polsko-angielska lub międzynarodowa może pracować w języku, który jest sprawiedliwy dla obojga.

Po czym poznać, że to już czas na terapię, a nie zwykłe kłótnie?

Kłótnie są normalne. Sygnałem, że warto sięgnąć po pomoc, jest raczej to, że spory chodzą w kółko i niczego nie rozwiązują, że zamiast rozmowy pojawia się cisza lub pogarda, albo że słowo „rozwód” pada w awanturach coraz łatwiej.

Czy terapeuta powie nam, kto ma rację?

Nie. Zadaniem terapeuty nie jest rozstrzyganie, kto zawinił. Zostaje neutralny i pomaga Wam usłyszeć siebie nawzajem oraz zobaczyć powtarzalny mechanizm, w który wpada relacja – zamiast rozliczać, kto pierwszy podniósł głos.

Czy terapia par oznacza, że na pewno się rozstaniemy albo na pewno zostaniemy razem?

class=”western”>Ani jedno, ani drugie. Terapia nie gwarantuje żadnego z tych scenariuszy – pomaga odzyskać zdolność rozmawiania. Dokąd Was ta rozmowa zaprowadzi, pozostaje Waszą decyzją; celem jest, byście podjęli ją świadomie, a nie w spirali pretensji.

Czy nasze dziecko też może dostać wsparcie, jeśli w domu jest konflikt?

Tak. Dzieci często przeżywają napięcie między rodzicami po swojemu – wycofaniem, złością, kłopotami w szkole czy ze snem. Oferujemy osobną psychoterapię dzieci i młodzieży jako uzupełnienie pracy rodziców nad relacją.

Jak umówić pierwszą sesję?

Najprościej przez stronę osrodek.uk lub telefonicznie 07534116573 (po polsku) lub yellowscarftherapy.co.uk lub telefonicznie 7400 299702 (po angielsku). Zaczynamy od konsultacji wstępnej, po której wspólnie ustalacie, czy i jak chcecie kontynuować.

terapia par po angielsku
yellowscarftherapy.co.uk – terapia rodzin w UK

 

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Wraz z nowym premierem szykuje się rewolucja w emeryturach?

Gdy Andy Burnham szykuje się na stanowisko premiera, pada coraz więcej pytań o przyszłą politykę. Coraz głośniej mówi się też o rewolucji w emeryturach.

Co można w UK odliczyć od podatku? Niektóre pozycje zaskakują

Co można w UK odliczyć od podatku? Czy wiedziałeś, że możesz wstecznie rozliczyć pracę z domu, opłatę za członkostwo w związku zawodowym a nawet jazdę w ramach pracy na rowerze?

Koniec elastycznych umów w Holandii. Polacy zyskają większą pewność godzin i zarobków

Holandia chce zakończyć zerogodzinowe umowy o pracę, aby zapewnić pracownikom większą pewność dotyczącą dochodów i godzin pracy.

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Kto skorzysta na darmowych zajęciach dla dzieci? Szkocja rozszerza program

Kto skorzysta na darmowych zajęciach dla dzieci? Szkocja rozpoczyna w sierpniu pilotażowy program dofinansowania zajęć dodatkowych. Kto może się zgłosić?

Przeczytaj także