Śmierć dziewczynki w 2 tygodnie po adopcji – ojciec-gej oskarżony o torturowanie dziecka

Fot: Metro.co.uk

Para gejów mieszkająca w walijskim Cardiff adoptowała 18-miesięczną dziewczynkę. W zaledwie dwa tygodnie po formalnym zakończeniu procesu adopcji dziecko zmarło. Sekcja zwłok wykazała, że "od dłuższego czasu" ktoś nad nią się znęcał. O tej szokującej sprawie donosi między innymi BBC.

- Advertisement -

31-letni Matthew Scully-Hicks zostanie oskarżony o "brutalne potrząsanie" swoją osiemnastomiesięczną córeczką, które spowodowało "ciężkie obrażenia głowy" będące bezpośrednią przyczyną jej śmierci. Sekcja zwłok wykazała jednak coś jeszcze. Okazało się, przez kilka ostatnich miesięcy dziewczynka odniosła liczne obrażenia. Lekarze wyliczają między innymi połamane żebra, złamaną kość udową i uszkodzone kości czaszki. Wszystko wskazuje na to, że Elsie była ofiarą przemocy domowej…

Polak, który groził brytyjskiemu posłowi śmiercią, zostanie deportowany

Para gejów sześć lat temu przeprowadziła się ze Swindon do walijskiego Cardiff. Od trzech lata Matthew i Craig Scully-Hicksowie cieszyli się pożyciem małżeńskim, ale jak zawsze podkreślali, bardzo zależało im na posiadaniu dziecka. Starania o adopcję zaczęli bardzo szybko. We wrześniu 2015 w ich życiu pojawiła się dziesięciomiesięczna Elsie. W osiem miesięcy później proces adopcyjny został zakończony. Był maj 2016 roku. W dwa tygodnie później dziewczynka już nie żyła…

Zatrudniony jako instruktor fitness Matthew Scully-Hicks zrezygnował ze swojej pracy, aby móc zajmować się dzieckiem. 25 maja do ich domu została wezwana karetka. Jeden z ojców informował dyspozytora, że jego córka jest nieprzytomna i w żaden sposób nie reaguje. Gdy na miejsce przybyli ratownicy medyczni, dziewczynka już nie żyła. Jak wykazało późniejsze śledztwo, urazy, które były przyczyną jej śmierci, pojawiały się na krótko przed tym, jak Matthew Scully-Hicks zdążył wykręcić 999 na swoim telefonie.

 

 

Powinni sprawdzać samoloty Ryanaira pod kątem bezpieczeństwa przed wylotem, a robią to…

Policyjne śledztwo w tej sprawie ruszyło bardzo szybko. Ustalono, że mężczyzna od dłuższego czasu znęcał się nad dziewczynką, gdy jego mąż przebywał w pracy. "Jego działania z późnego popołudnia 25 maja były tragiczną kulminacją brutalnych zachowań w stosunku do bezbronnego dziecka, które zamiast być kochane i chronione, było bite i ostatecznie zmarło" – to słowa prokuratora Paul Lewis, które przytacza internetowy serwis BBC.

Proces Scully-Hicksa toczący się w sądzie Cardiff Crown Court wciąż trwa. Ostatnio na jaw wyszły wiadomości tekstowe, które oskarżony wysyłał do swoich znajomych. Nazywa w nich swoje dziecko "psycholką" i "diabłem wcielonym" narzekając między innymi, że "krzyczała przez bite 10 minut, pomimo tego, że miała czystą pieluszkę i pełną butelkę".

"Piłka jest po waszej stronie" – Theresa May wzywa Brukselę do "większej elastyczności"

Oskarżony nie przyznaje się do winy. Utrzymuje, że w żaden sposób nie przyczynił się do śmierci dziewczynki.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Zamiast L4 – karnet na fitness. Rewolucyjny pomysł brytyjskiej służby zdrowia

W listopadzie rusza program WorkWell, który może sprawić, że część pacjentów zamiast zwolnienia lekarskiego otrzyma skierowanie na siłownię.

Nowe zagrożenie w UK. Zdjęcia dzieci ze szkolnych stron trafiają w ręce szantażystów

Niewinna fotografia z apelu czy zawodów może zostać przerobiona przez algorytm w materiał służący do zastraszania.

Dwóch Brytyjczyków wróciło do UK ze statku objętego hantawirusem

Dwie osoby, które przebywały na pokładzie statku wycieczkowego MV Hondius, gdzie wykryto ognisko hantawirusa, wróciły już do Wielkiej Brytanii.

Komu HMRC zwiększa kwotę wolną od podatku do £20,070?

Jak podaje Mirror, HMRC zwiększa kwotę wolną do nieco...

Pobierasz benefity w UK? Rząd chce, byś czekał nawet 20 lat na stały pobyt

Brytyjski rząd chce znacznie utrudnić imigrantom osiedlenie się na Wyspach. Planuje wydłużyć do 20 lat oczekiwanie na stały pobyt.

Przeczytaj także