Pies, który został kupiony przez rodziców ledwie tydzień wcześniej, zagryzł ich 17-miesięczną córeczkę. Niemowlę nie miało najmniejszych szans na przeżycie. Zmarło w szpitalu w kilka godzin po ataku.
Do tych tragicznych wydarzeń doszło w mieście St Helens, zlokalizowanym w hrabstwie Merseyside na północy Anglii. Atak zwierzęcia miał miejsce w rodzinnym domu przy Bidston Avenue w okolicy Blackbrook, w dniu wczorajszym, 21 marca 2022 roku, jak czytamy na łamach serwisu informacyjnego BBC. Pies miał zostać kupiony przez rodziców zaledwie tydzień temu. Atak miał nastąpić około godziny 15:50, a śmierć dziewczynki miała miejsce niedługo później, w lokalnym szpitalu. Funkcjonariusze Merseyside Police na miejscy uśpili psa.
Zgodnie z zapisami ustawy Dangerous Dogs Act 1991 rozpoczęto dochodzenie mające ustalić czy zwierzę należało do którejś z ras uznawanych za niebezpieczne na terenie UK. Poczyniono również kroki, aby dotrzeć do poprzednich właścicieli czworonoga. Według naocznych świadków, na których relacje powołuje się zarówno BBC, jak i "The Daily Mail", pies wyglądał na na Staffordshire bullterriera lub amerykańskiego pitbulteriera.
W St Helens pies zagryzł niemowlaka
Lokalne służby w oficjalnym komunikacie poinformowali, że rodzina została "dosłownie zdewastowana" w wyniku tej tragedii. Dwóch policjantów do dziś rana pozostawało w ich domu.
Jak czytamy w relacjach brytyjskich mediów, przy Bidston Avenue panuje cisza, w której ludzie godzą się z tą tragedią. Pod domem rodziny ofiary składane są kwiaty. Sąsiadka Joanne Matthews wspomina ofiarę tej tragedii, jako „piękną, małą dziewczynkę”. „Zawsze witałam się z tą rodziną, oni zawsze byli bardzo mili” – dodawała 53-letnia kobieta. „Zazwyczaj jest tu bardzo cicho i bezpiecznie dla dzieci, ale kiedy słyszysz, że coś takiego się wydarzyło, jest to bardzo niepokojące” – dodawała inna sąsiadka. „Widziałam, jak matka dziewczynki płakała przed domem. Wpadła w histerię” – powiedziała.
Policja wyjaśnia okliczności śmierci 17-miesięcznej dziewczynki
W chwili obecnej śledztwo w tej sprawie znajduje się w początkowej fazie. Funkcjonariusze policji przepytują mieszkańców okolicznych domów i analizują nagrania kamer CCTV.
