Niemiecka gospodarka przez lata była symbolem stabilności, przewidywalności i przemysłowej potęgi. Dziś ten obraz się kruszy. Przypadek firmy Bosch jest tu nie tyle wyjątkiem, co znakiem czasu. I sygnałem, że największa gospodarka Europy znalazła się w punkcie zwrotnym i kolejne miejsca pracy w Niemczech znikają z rynku.
Informacje o masowych zwolnieniach, słabnących zyskach i dużym bezrobociu przestały być pojedynczymi alarmami. Co więcej, zaczęły układać się w spójny obraz głębszego zjawiska.
Symbol niemieckiej stabilności gospodarczej pęka
Jak przekazał serwis SWR, Bosch, czyli jeden z filarów niemieckiego przemysłu, zapowiedział redukcję aż 20 tys. miejsc pracy. Skala tej decyzji nie pozostawia złudzeń: problemy mają charakter strukturalny. Zyski koncernu spadły niemal o połowę rok do roku, co w realiach stabilnej dotąd niemieckiej gospodarki jest tąpnięciem bez precedensu.
Firmy przez dekady budujące swoją siłę na efektywności, a następnie eksporcie i technologii dziś muszą mierzyć się z rosnącymi kosztami energii, presją regulacyjną oraz spowolnieniem popytu na kluczowych rynkach.
Motoryzacja w Niemczech straciła 50 tys. miejsc pracy
Silnie wstrząsy odczuwa sektor motoryzacyjny, będący przez lata wizytówką Niemiec. To właśnie on generował znaczną część eksportu i dawał zatrudnienie setkom tysięcy osób. Tymczasem tylko między drugim kwartałem 2024 i 2025 roku, według EY, zlikwidowano w Niemczech ponad 50 tys. miejsc pracy w tej branży. A to nie koniec.
Tradycyjni producenci i dostawcy, tacy jak Bosch, znaleźli się między młotem rosnącej konkurencji z Chin a kowadłem europejskiego prawodawstwa i wysokich kosztów produkcji.

W 2026 roku, zgodnie z raportem Niemieckiego Instytutu Ekonomicznego – raport powstał na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród prawie 2000 przedsiębiorstw – około 38 proc. firm planuje zmniejszenie zatrudnienia. Tylko 18 proc. przewiduje tworzenie miejsc pracy. Najtrudniejsza sytuacja prognozowana jest w sektorze produkcyjnym. Dodatkowo jedna trzecia firm zamierza ograniczyć inwestycje i niemal tyle samo planuje zmniejszyć produkcję w 2026.
Perspektywy dotyczące produktywności różnią się w zależności od regionu. Przedsiębiorstwa w Bawarii i północnych Niemczech spodziewają się jej wzrostu. Firmy w Badenii-Wirtembergii, Nadrenii Północnej-Westfalii oraz ponadto ogólnie na południowym zachodzie i północnym wschodzie kraju przewidują spadek produktywności.
Bezrobocie w Niemczech najwyższe od 12 lat
Makroekonomiczne dane tylko potwierdzają skalę problemu. Stopa bezrobocia w Niemczech wzrosła do 6,6 proc., co jest najwyższym poziomem od 12 lat. Liczba osób pozostających bez pracy przekroczyła 3 miliony, a to już nie jest statystyka, którą można zignorować.
Zresztą bezrobocie wpływa na nastroje konsumenckie. Przez ograniczenie wydatków spowalnia gospodarkę. Efekt domina staje się coraz bardziej widoczny, począwszy od dużych zakładów przemysłowych, a skończywszy na lokalnych usługach.

