Z najnowszego badania przeprowadzonego przez Konfederację Rekrutacji i Zatrudnienia wynika, że brytyjski rynek pracy nadal słabnie. Zatrudnienie w grudniu spadło już 39. miesiąc z rzędu.
W przeciwieństwie do optymistycznego noworocznego przesłania Keira Starmera, że kraj wkrótce znów poczuje się bogatszy, brytyjski rynek pracy nadal słabnie. Liczba dostępnych miejsc pracy w grudniu spadła. Takie są wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez firmę księgową KPMG i Recruitment and Employment Confederation (REC).
Coraz słabszy brytyjski rynek pracy
Keir Starmer rozpoczął rok 2026 serią briefingów prasowych na temat tego, że mieszkańcy Wysp wkrótce zauważą poprawę koniunktury. Stwierdził, że jego rządowi udało się zmniejszyć koszty utrzymania dzięki obniżeniu rachunków za energię i stóp procentowych, a także zniesieniu limitu zasiłku na dwoje dzieci.
Według kluczowych badań biznesowych, zaufanie brytyjskich przedsiębiorców gwałtownie osłabło pod koniec 2025 roku. A zatrudnienie spadło w związku z rosnącymi kosztami i niepewnością dotyczącą perspektyw gospodarczych.

Coraz trudniej o pracę w UK
Pracodawcy twierdzą, że podwyżka podatku od wynagrodzeń zarządzona przez kanclerz skarbu Rachel Reeves przyczyniła się do ich nieufności wobec zatrudniania.
Liczba dostępnych miejsc pracy spadła już 39 miesiąc z rzędu, do zaledwie 717 000 wakatów do połowy 2025 roku. Jest to znacznie poniżej poziomu sprzed pandemii. Według jednego z badań, tylko 11 proc. brytyjskich firm planuje zatrudniać pracowników – w porównaniu z 28 proc. rok wcześniej.
– Rynek pracy pod koniec 2025 roku nadal sygnalizował ostrożność. Po długim okresie rosnącej presji kosztowej i większej globalnej niepewności gospodarczej, wiele firm nadal wstrzymuje rekrutację i zatrudnia pracowników tymczasowych – powiedział Jon Holt, dyrektor generalny w KPMG.
Z najnowszych danych wynika, że brytyjski rynek pracy wszedł w fazę zamrożenia. Prowadzi to do stagnacji, która może dotknąć wszystkich, od absolwentów szkół po specjalistów. Jednak w przeciwieństwie do recesji charakteryzujących się masowymi zwolnieniami, ten scenariusz przedstawia rynek, na którym pracownicy trzymają się swoich miejsc pracy. Natomiast poszukiwania nowej pracy są bardzo utrudnione.
Wielka Brytania zazdrości Polsce?
Dla odmiany sytuacja w Polsce wydaje się zgoła inna. A przynajmniej tak postrzega to brytyjska prasa. W połowie grudnia 2025 roku słynny brytyjski tabloid „Daily Mail” pisał o niezwykłym rozwoju polskiej gospodarki. Prognozował, że PKB Polski w 2026 roku przebije nawet Japonię… Ponadto gazeta nie omieszkała wspomnieć o „wielkim polskim exodusie”.
Według tabloidu: „Przybycie setek tysięcy Polaków zmieniło oblicze Wielkiej Brytanii, ale teraz wracają oni tłumnie do domu. Szukając lepszego życia w swojej rozwijającej się, niskopodatkowej ojczyźnie”. Swoją tezę kończy z przytupem: „Czyż może być bardziej druzgocący akt oskarżenia naszego upadku?”
A jak Wy drodzy Czytelnicy oceniacie obecną sytuację w Wielkiej Brytanii? Czy faktycznie jest tak źle i warto wracać do Polski? Piszcie śmiało na adres: [email protected]

