Na spotkaniu Joe Bidena z Borisem Johnsonem poruszono m.in. temat zmian klimatycznych, współpracy w kwestii bezpieczeństwa, pandemii koronawirusa oraz tak ważnej dla UK umowy o wolnym handlu. Niestety w tej ostatniej kwestii nie wykazano tyle gotowości do współpracy, co w pozostałych.
Podczas wtorkowego spotkania w Białym Domu prezydenta USA z premierem Wielkiej Brytanii poruszono wiele istotnych tematów – od zmian klimatycznych, poprzez kryzys w Afganistanie, po tak ważną dla Wielkiej Brytanii umowę o wolnym handlu.
- Przeczytaj koniecznie: Boris Johnson spotkał się z szefem Amazona. Rozmawiali o podatkach
Rozwiane nadzieje na szybką umowę handlową
Joe Biden wcale nie zaprzeczył wcześniejszemu zapewnieniu Baracka Obamy, że Wielka Brytania znajdzie się „z tyłu kolejki” do umowy handlowej po Brexicie, co ostudziło nadzieje Borisa Johnsona na szybką umowę o wolnym handlu z USA.
Brytyjskiemu premierowi nie udało się uzyskać zobowiązania amerykańskiego prezydenta na zawarcie umowy handlowej do końca 2024 roku, chociaż Biden i Johnson zgodzili się kontynuować prace nad przyszłym porozumieniem.
Jak podają brytyjskie media – Wielka Brytania może rozważyć w takiej sytuacji przystąpienie do istniejącej już umowy handlowej między Stanami Zjednoczonymi, Kanadą i Meksykiem.
Zaszczepienie świata do końca przyszłego roku
Swoją pełną zgodę obaj przywódcy państw wyrazili w kwestii zwiększenia międzynarodowego dostępu do szczepionek przeciwko Covid-19 i w ten sposób spełnienia zobowiązania podjętego w Carbis Bay, które dotyczy zaszczepienia całego świata do końca przyszłego roku.
Zmiany klimatyczne
Stany Zjednoczone jeszcze na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ złożyły zapewnienie o podwojeniu swoich zobowiązań w zakresie finansowania działań na rzecz klimatu, co zostało przyjęte z zadowoleniem przez Borisa Johnsona.
Poza tym obaj przywódcy przyznali, że kraje G7 muszą wywiązywać się z obietnic stopniowego wycofywania się z używania węgla, a także wspierania krajów w czystym rozwoju.
Sojusz AUKUS
Biden wraz z Johnsonem są zadowoleni z bliskiej współpracy obu państw w kwestii wycofywania się z Afganistanu. Według nich konieczne jest wykorzystanie wszystkich narzędzi dyplomatycznych oraz humanitarnych, aby zapobiec kryzysowi humanitarnemu w tym kraju. Z kolei międzynarodowe uznanie talibów powinno być uwarunkowane przestrzeganiem przez nich praw człowieka.
W czasie spotkania w Białym Domu „prezydent i premier zgodzili się, że nowy sojusz AUKUS ogłoszony w ubiegłym tygodniu jest jasnym wyrazem wspólnych wartości Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, a także ich podejścia do świata. Podkreślili istotną rolę, jaką sojusz będzie odgrywał w promowaniu pokoju oraz stabilności na całym świecie, wykorzystując brytyjską, amerykańską i australijską wiedzę do rozwiązywania przyszłych wyzwań” – podano w komunikacie wydanym przez biuro brytyjskiego premiera.
