Migracja w Europie zmienia kierunek. Niemcy – przez dekady uznawane za symbol stabilności i dobrobytu – przestają być oczywistym celem. Potwierdzają to badania Niemieckiego Centrum Badań nad Integracją i Migracją. Według nich już co piąty mieszkaniec Niemiec rozważa opuszczenie kraju. Z czego wynika zapowiadana emigracja z Niemiec?
Co istotne, myśl o wyjeździe pojawia się nie tylko wśród osób bez doświadczeń migracyjnych, ale wyjątkowo silnie zaznacza się u tych, którzy sami kiedyś przyjechali do Niemiec lub są dziećmi imigrantów. W ich przypadku odsetek jest niemal dwukrotnie wyższy. To sygnał świadczący o tym, że migracja na dobre przestaje być impulsem, a staje się długodystansowym procesem, w którym weryfikacja realiów odbywa się przez trudne decyzje.
Dlaczego Niemcy myślą o wyjeździe?
Z badań Instytutu Badań nad Zatrudnieniem w Norymberdze wynika, że około 20 czy 25 proc. migrantów mieszkających dziś w Niemczech poważnie myśli o kolejnym wyjeździe. Według Federalnego Urzędu Statystycznego w 2024 roku mieszkało tam ponad 21 mln osób z tzw. doświadczeniem migracyjnym. Co czwarty mieszkaniec kraju ma cudzoziemskie korzenie. Do tej grupy zalicza się nie tylko osoby, które same przyjechały do Niemiec. Włącza się także te, których oboje rodzice wyemigrowali po 1950 roku.
W latach 2015–2021 najwięcej imigrantów przybyło z Syrii (716 tys.), Rumunii (300 tys.) oraz Polski (230 tys.). Tymczasem sytuacja gospodarcza Polski znacząco się poprawiła.
Motywacje stojące za rozważaniami o emigracji są zaskakująco uniwersalne. Najczęściej wśród nich pojawia się potrzeba poprawy jakości życia, lepszych perspektyw zawodowych i większego poczucia stabilności. Mniej oczywiste jest doświadczenie dyskryminacji.
Powroty z Zachodu i zmiana perspektywy
Emigracja z Niemiec dotyczy także Polaków. Po raz pierwszy od ćwierćwiecza więcej Polaków wyjechało z Niemiec, niż do nich przyjechało. Przez lata niemiecki rynek pracy działał jak magnes, a dziś różnice między krajami się zacierają. O ile w 2004 roku PKB per capita w Polsce stanowiło 42 proc. poziomu niemieckiego, dziś jest to już blisko 70 proc.

Pandemia i kryzys energetyczny w Niemczech doprowadziły do dwóch lat recesji, a od 6–7 lat pozostają w stagnacji. Poza tym po raz pierwszy od ponad 20 lat Polacy chętniej wyjeżdżają z Niemiec do Polski niż odwrotnie. Dane dotyczące migracji między Polską a Niemcami w 2024 roku nie są jednoznaczne, ale mówi się o różnicy od 8 do 12 tys. Ponadto szacuje się, że od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej ponad 2,5 miliona Polaków obrało Niemcy za swój „drugi dom”.
Niemiecka gospodarka tkwi w stagnacji, podczas gdy Polska rośnie. Poza tym infrastruktura, usługi publiczne i tempo rozwoju coraz częściej przemawiają na korzyść krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Powrót przestaje być porażką, a zaczyna uchodzić za racjonalny wybór.

