W wyniku doprawdy dziwacznej pomyłki Fay Hancox otrzymała list z… martwym nietoperzem w środku. "To po prostu kolejny, normalny dzień w Ramsbottom" – komentowała z iście angielską flegmą 38-letnia kobieta.
Jak do tej iście kuriozalnej sytuacji w ogóle doszło? W dniu 7 marca 2022 roku, około godziny 18:00 Fay Hancox w swojej skrzynce pocztowej znalazła list, w którym znajdował się (najwyraźniej) zamrożony nietoperz schowany w przezroczystej torebce. "Siedziałem w salonie z moimi dziećmi, gdy usłyszałem, jak do mojej skrzynki coś zostało wrzucone" – komentuje kobieta na łamach lokalnego serwisu "Manchester Evening News". "Myślałem, że to torba na cele charytatywne, więc początkowo całkiem to zignorowałem. Później jednak, gdy zaczęłam przygotowywać herbatę, podeszłam do skrzynki na listy. Była w niej to koperta, w której znajdował się worek strunowy z czymś czarnym w środku. Jak przekłułam torbę, to poczułam jak to strasznie śmierdziało" – relacjonowała dalej kobieta. Dość powiedzieć, że nie było to przesyłka, której kobieta się spodziewała…
Jak doszło do tej nietypowej sytuacji?
Skąd jednak nietoperz wziął się w skrzynce kobiety mieszkającej w Ramsbottom? W swoim pierwszym odruchu kobieta zaczęła się zastanawiać od kogo mogła otrzymać taki "prezent". Najpierw Fay Hancox zadzwoniła do ojca jej dzieci, który pracuje jako policjant. Mężczyzna założył, że 38-letnia kobieta mogła komuś podpaść w jakiś sposób i nietoperze w skrzynce mógł być formą zemsty. Nie przychodziła jej do głowy jednak żadna osoba, która mogłaby się zrewanżować w tak makabryczny sposób.
Następnie mieszanka Ramsbottom skontaktowała się ze swoim landlordem, aby wyjaśnić tę sprawę. Jak się okazało doszło do nieporozumienia. Wspólnie udało się dojść do tego kim była osoba (okazało się, że była to kobieta), która podrzuciła martwe zwierzę. Udało się ustalić, że na tej samej ulicy mieszka osoba, która po prostu opiekuje się dzikimi zwierzętami. To właśnie do niej był adresowany nietoperz, a kobieta, która tak szczelnie go zapakowała chciała po prostu dowiedzieć się co było przyczyną jej śmierci.
Dlaczego ktoś miałby podrzucić komuś martwego nietoperza?
"Kiedy dowiedziała się, że trafiła do złego domu była przerażona" – podsumowywała Hancox. Ostatecznie okazało się, że nie mieliśmy do czynienia z żadną zemstą w stylu "Ojca chrzestnego", tylko z dość makabryczną w skutkach pomyłką. "To po prostu kolejny, normalny dzień w Ramsbottom" – podsumowała ostatecznie "bohaterka" tej historii.
