Ofgem oficjalnie przyznaje, że powinien był wcześniej podjąć działania mające na celu ochronę portfela Brytyjczyków. Regulator rynku energetyczne w UK stracił szansę na "uodpornienie" sektora na obecne podwyżki.
Rządowy regulator rynku energetycznego w UK przyznaje, że nie podjął w odpowiednim czasie, odpowiednich działań, dzięki którym brytyjskim gospodarstwom domowym łatwiej byłoby przetrwać zimowy kryzys gazowy. Dyrektor naczelny Ofgem, Jonathan Brearley, przyznał iż niestabilna sytuacja wielu firm energetycznych w obliczu rekordowo wysokich cen gazu jesienią zeszłego roku nie została odpowiednio zaadresowana. Z tego powodu gospodarstwa domowe w UK zapłacą rachunki wyższe w sumie o 200 milionów funtów. Kwota ta zostanie przeznaczona na pokrycie kosztów pozostawionych przez upadłych providerów.
"Potrzebujemy sektora, który jest bardziej odporny i ma większe możliwości radzenia sobie z takimi kryzysami" – komentował dyrektora Brearley podczas posiedzenia komisji ds. biznesu w Izbie Gmin.
Ofgem przyznaje się do błędu
Szef Ofgem, który objął to stanowisku w lutym 2020 roku, zidentyfikował wiele niewykorzystanych okazji do wzmocnienia przepisów obowiązujących dostawców energii. Mogłyby one pomóc w uniknięciu ostatniego kryzysu, który skutkował nie tylko upadkiem tych firm, ale również z dużymi kosztami, które zostaną poniesione przez zwykłych ludzi i Skarb Państwa.
Warto zaznaczyć, że dotychczasowe decyzje podejmowane przez Ofgem miały na celu wzmocnienie konkurencyjności i jak największą dywersyfikację w sektorze energetycznym. Jaki był tego efekt? Powstało mnóstwo firm i "firemek", które w obliczu ostatniego kryzysu po prostu nie dały rady. Ofiarami takiej polityki stali się zwykli ludzie, mieszkańcy UK, którzy po części poniosą odpowiedzialność za błędy źle zarządzanych firm.
Regulator rynku energii nie podjął odpowiednich kroków w odpowiednim czasie
Dodajmy, że w Wielka Brytania mogła "poszczycić się" największą liczbą firm zajmujących się dystrybucją energii w skali całej Europy. Wiele z nich, aby zachować płynność finansową wykorzystywało salda kredytowe swoich klientów, a jednocześnie sprzedawało energię po zaniżonych cenach. Było to, jako się okazało, przepis na prawdziwą katastrofę. Wypada liczyć, że Ofgem nauczy się czegoś na popełnionych przez siebie błędach.
