27-latek z Manchesteru, który czekał na lot do Portugalii z przyjacielem, został usunięty przez policję z samolotu Ryanaira, gdy wdał się w kłótnię z załogą. W momencie, gdy Brytyjczyk – zbyt podekscytowany swoimi pierwszymi wakacjami od 11 lat – opuszczał pokład, jeden z członków załogi podał policjantowi butelkę wódki, która była w jednej trzeciej pusta.
Nie pierwszy raz załoga Ryanaira musiała poradzić sobie z pijanym pasażerem, który w dodatku stał się agresywny i wdał się w kłótnię na pokładzie. Okazało się jednak, że 27-latek z Manchesteru, który zdążył wypić sporą dawkę alkoholu, był „zbyt podekscytowany” swoimi pierwszymi wakacjami od 11 lat. Niestety przez nierozwagę mężczyzna będzie musiał na nie jeszcze trochę poczekać.
Pijany Brytyjczyk usunięty z samolotu
W Manchester Magistrates Court okazało się, że 27-letni mężczyzna wdając się w kłótnię z członkami załogi samolotu znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu. Po wyprowadzeniu Brytyjczyka z pokładu, jeden z członków załogi wręczył policji w jednej trzeciej pustą butelkę wódki bezcłowej, która należała do mężczyzny.
Gdy funkcjonariusze wrócili do samolotu, by poprosić o opuszczenie pokładu przyjaciela 27-latka, który nie był agresywny, spotkali się z aplauzem ze strony innych pasażerów.
Kara dla pijanego pasażera
27-latek przyznał się w sądzie do winy, czyli do upicia się w samolocie i napaści werbalnej na członka załogi. Za co został ukarany grzywną w wysokości 320 funtów.
Oskarżyciel na rozprawie w sądzie powiedział:
– Funkcjonariusze weszli do samolotu i znaleźli oskarżonego w 15. rzędzie i poprosili go o wyjście z samolotu. Werbalnie zaprotestował, a później wstał i zażądał od oficera, aby wziął jego torbę i zabrał jego rzeczy. Funkcjonariusze od razu mogli stwierdzić, że oskarżony znajdował się pod wpływem alkoholu. Jeden z członków załogi stał za oskarżonym, gdy wręczył funkcjonariuszom butelkę wódki, w której brakowało jednej trzeciej zawartości. Przyjaciel oskarżonego nie przeszkadzał, ale także został poproszony o opuszczenie samolotu.
Okazało się, że 27-latek nie miał żadnych wcześniejszych wyroków skazujących, a jego prawnik powiedział, że mężczyzna „bardzo przeprasza” za to, co się stało i tłumaczył, że „był podekscytowany wyjazdem na wakacje, na których nie był od 11 lat". "Oskarżony był pijany i po prostu zbyt podekscytowany” – podsumował adwokat.
