Polski przedsiębiorca pokazuje KOLOSALNĄ różnicę między urzędnikami z Polski i UK

Wpis na FB autorstwa Jana Filipowiaka robi prawdziwą furorę w sieci. Polski przedsiębiorca, CEO firmy Pixel Legend porównał w jaki sposób został potraktowany przez urzędników pracując w Wielkiej Brytanii z tym, czego jako właściciel firmy spotkał się w Polsce. Różnica jest kolosalna!

"Rok 2006, mieszkam w Glasgow. Idę do pobliskiego Revenue (ich US) zasięgnąć języka po pomoc w wypełnieniu formularzy podatkowych" – zaczyna swoją relację Filipowiak. "Siedzę w poczekalni, przechodzący urzędnicy zaczepiają mnie dwa razy czy można w czymś pomóc i na co czekam. Tłumaczę spokojnie, że mam numerek i zaraz moja kolej. W końcu podchodzę do biurka. Szeroki uśmiech, pada pytanie czy chcę coś do picia. Potem życzliwie przeprowadza przez proces, pomaga, pokazuje. Nie ma specjalnego traktowania ale jest życzliwość, wręcz krępująca. Wychodzę z załatwioną sprawą" – tak wygląda rzeczywistość na Wyspach.

- Advertisement -

A jak było w Polsce?

W 2019 roku czeka nas KOLEJNA podwyżka cen biletów kolejowych

"Zostaję wezwany w kwestiach niejasności VATu przy sprzedaży usług IT do UK. Zgłaszam się do pokoju na 4 piętrze. Dwie panie, jeden pan. Pani daje znak ręką żebym podszedł do biurka nie spoglądając w moją stronę. Staję przed biurkiem, krzesła brak więc biorę z kąta. Zanotowane wzrokiem" – kontynuuje.

Ostatecznie urzędnicy nakazali Filipowiakowi zapłacić podatek za ostatni rok. Polski przedsiębiorca zdenerwowany zadzwonił do swojej księgowej, która po krótkich wyjaśnieniach klaruje sytuację. Wszystko jest w porządku, nic nie trzeba płacić. "Nie ciesz się tak, nie ciesz. Miałeś farta" – cytuje odpowiedź urzędniczki szef Pixel Legend.

Oprócz tego Flipowiak w tym samym wpisie przytacza inną anegdotę. "Pod US jest budka z tostami, w Szczecinie są genialne tosty z pieczarkami i serem. Po jednej z wizyt (pan wykrakał, to nie był ostatni raz) w US stoję po tosta. Przede mną pani nieźle ubrana odbiera bułę i idzie w swoją stronę. Moja kolej. Pani wraca z wypapranym okruchami uśmiechem na twarzy. HA! Nie wydałaś mi paragonu! I wymachuje legitymacją US. Sprzedawczyni spokojnie tłumaczy, że paragon położyła na ladzie i pani nie wzięła. W razie czego dziewczyna pokazuje na kamerę w narożniku, można sprawdzić nagranie. Pani coś tam mamrocze – tym razem się upiekło, odchodzi zawiedziona żując bułę. Dziewczyna uśmiecha się do mnie i mówi, że co jakiś czas próbują. Nie mogę uwierzyć, że to prawda".

Pozostawiamy to bez komentarza… "Dlaczego w Amsterdamie, Londynie, Berlinie czy Dublinie jestem traktowany dobrze i życzliwie, a u siebie podejrzliwie?" – zadaje na końcu swojego wpisu retoryczne pytanie.

Państwo młodzi prawie spóźnili się na swój ślub przez Ryanaira. Teraz są stratni 2,500 funtów

Klimat do prowadzenia biznesu w Wielkiej Brytanii jest o wiele lepszy niż w Polsce i niestety, w ciągu ostatnich lat niewiele się w tym temacie zmieniło. "Prowadzenie biznesu w Polsce w dalszym ciągu jest trudniejsze niż w krajach takich jak Wielka Brytania czy Irlandia. Polski przedsiębiorca oczekuje niskiej biurokracji oraz przejrzystego prawa. Panująca tu kultura urzędnicza różni się znacznie od tego, z czym mamy do czynienia w polskiej skarbówce" – komentuje Agnieszka Moryc, Dyrektor Zarządzająca Admiral Tax.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Listerioza w gotowych daniach z marketów! Sklepy apelują o zwrot

Listerioza w gotowych daniach ponownie znalazła się w centrum uwagi służb bezpieczeństwa żywności po ogłoszeniu szeroko zakrojonego wycofania produktów marki Pettitt’s Kitchen.

Dymisja premiera Wielkiej Brytanii. Co może się teraz zmienić dla Polaków w UK?

Keir Starmer zrezygnował ze stanowiska szefa rządu. Co dymisja premiera Wielkiej Brytanii może oznaczać dla Polaków mieszkających na Wyspach?

W tych niemieckich miastach żyje się najlepiej. Ranking 2026 zaskakuje — Berlin i Frankfurt na dnie

W Atlasie Szczęścia wzięto pod uwagę opinię rezydentów największych niemieckich miast. Okazało się, że mieszkańcy Erfurtu są najszczęśliwsi.

AI nie wykryła raka? Na ławie oskarżonych zasiądzie lekarz

Sztuczna inteligencja regularnie się myli i ktoś za jej błędy musi odpowiedzieć.

Czy Holandia uzależniła się od pracy Polaków?

Polacy należą do największych grup pracowników zagranicznych w Holandii.

Przeczytaj także