Pod wypolerowaną powierzchnią stereotypów o niemieckiej solidnej gospodarce dzieje się coś, co coraz trudniej ignorować. Statystyki nie mają poczucia humoru i potrafią zaskoczyć jak zimny prysznic o poranku. Ubóstwo w Niemczech wcale nie jest marginalnym problemem.
Z najnowszych danych opisywanych przez Spiegla wyłania się obraz kraju, w którym ryzyko ubóstwa przestaje być marginalnym problemem, a zaczyna dotyczyć milionów zwykłych ludzi. I to nie tylko tych z samego dołu drabiny społecznej.
Dochód 3036 euro jest granicą bezpieczeństwa dla rodziny z dwójką dzieci
Prawie jeden na sześciu mieszkańców Niemiec żyje dziś poniżej granicy ryzyka ubóstwa. To aż 13,3 mln osób. Gdy spojrzymy szerzej, zobaczymy, że około 17,6 mln osób jest zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. To niemal co piąty obywatel kraju, dotychczas kojarzonego z silną gospodarką i niskim bezrobociem. W tym kontekście ubóstwo przestaje być wyjątkiem, a zaczyna być elementem codziennego pejzażu.
Unijna definicja ryzyka ubóstwa opiera się na dochodach i brzmi technicznie, ale jej skutki są bardzo życiowe. Jeśli ktoś zarabia mniej niż 60 proc. mediany dochodów, trafia do tej kategorii statystycznej. Oznacza to, że osoba mieszkająca samotnie, dysponująca kwotą poniżej 1446 euro netto miesięcznie, jest już uznawana za zagrożoną. Dla rodziny z dwójką dorosłych i dwójką dzieci granica wynosi 3036 euro.
Statystyki nie rozkładają ryzyka równomiernie. Najmocniej widać je wśród osób samotnych – aż 30,9 proc. takich gospodarstw domowych znajduje się w strefie zagrożenia. Niewiele lepiej jest u samotnych rodziców, gdzie wskaźnik sięga 28,7 proc. Rekordzistą pozostają osoby bezrobotne – 64,9 proc. z nich jest zagrożonych ubóstwem. Wysokie wartości, na poziomie 33,8 proc., notują też osoby nieaktywne zawodowo, oraz emeryci, wśród których problem dotyczy 19,1 proc.
Za liczbami kryją się konkretne historie, ale same liczby też robią wrażenie. Federalny Urząd Statystyczny oparł je na mikrospisie obejmującym ponad 47 tys. gospodarstw domowych i ponad 81 tys. osób powyżej 16. roku życia. Według unijnej metodologii wystarczy spełnienie jednego z trzech warunków, by znaleźć się w grupie zagrożonych: zbyt niski dochód, poważny niedostatek materialny i społeczny albo życie w gospodarstwie domowym o bardzo niskim udziale pracy.
Ponad 3 miliony ludzi w Niemczech nie ma pracy
Bezrobocie w Niemczech przekroczyło 3 miliony osób; stopa bezrobocia wzrosła do 6,6 proc., co jest najsłabszym wynikiem od ponad dekady i zimnym prysznicem dla gospodarki uważanej dotąd za wzór.

W styczniu zarejestrowano 3,085 mln bezrobotnych, czyli o 177 tys. więcej niż w grudniu 2025 roku, co jest największym miesięcznym wzrostem od lutego 2014 roku.
Zarządy spółek nie mają złudzeń co do trudnej sytuacji – wynika z analizy przygotowanej przez monachijski instytut ifo. Ponad 31 proc. niemieckich przedsiębiorstw przemysłowych przyznało, że ich konkurencyjność wobec firm spoza Unii Europejskiej uległa osłabieniu. Łącznie niemal co trzecia firma z tego sektora sygnalizuje pogorszenie swojej pozycji rynkowej. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy branży metalowej, w której spadek konkurencyjności na rynkach międzynarodowych zadeklarowała blisko połowa podmiotów.
Więcej Polaków opuszcza Niemcy niż do nich przyjeżdża
W zestawieniu z poziomem ubóstwa i trudną sytuacją w Niemczech migracyjna mapa Europy Środkowej zaczyna się rysować na nowo. Powroty z Niemiec przestają być sentymentalnym wyjątkiem, a zaczynają wyglądać na przemyślaną strategię życiową. Po raz pierwszy od 1989 roku więcej Polaków wyjechało z Niemiec, niż do nich przyjechało. W 2024 roku do naszego zachodniego sąsiada przeniosło się 76,3 tys. osób z Polski, podczas gdy 88,4 tys. spakowało swoje rzeczy i ruszyło w przeciwnym kierunku.
Jeszcze dwadzieścia lat temu różnica w zarobkach była argumentem nie do zbicia. W 2004 roku przeciętne płace w Niemczech były aż pięciokrotnie wyższe niż w Polsce. Dziś ta proporcja stopniała do mniej więcej dwóch do jednego. Niemieckie wynagrodzenia wciąż są wyższe, ale polskie pensje dogoniły je na tyle, że finansowa przepaść przestała straszyć.

