Historia niejakiej Sary-Jayne Snow stała się przebojem mediów społecznościowych. 30-letnia Brytyjska zamieściła film na TikToku, w którym nie tylko informuje, że wkrótce zostanie mamą, ale również zwraca się z pewnym apelem do ojca dziecka, które nosi w łonie. Co jest takiego niezwykłego w tej historii?
Pochodzącej z Wysp kobiecie przytrafił się wakacyjny romans z ponad dekadę młodszym mężczyzną. Ubiegłoroczne wakacje Sarah-Jayne Snow spędzała na hiszpańskiej Teneryfie. Podczas jednej z imprez w nocnym klubie, w którym zapewne nie brakowało alkoholu, poznała pewnego 19-latka z Glasgow. Nie ma pojęcia, jak miał na imię, ale wie, że spędziła z nim upojną noc, konkretnie z 5 na 6 sierpnia 2022. Jak można oczekiwać w kontekście takiej sytuacji, nie wymieniali się nawet numerami telefonu, ale złączyło ich coś, czego się nie spodziewali…
TikTokowy viral rodem z Wielkiej Brytanii
Już wkrótce Snow zostanie matką. O tym fakcie kobieta dowiedziała się już w kilka tygodni po przyjeździe z wakacji. Obecnie znajduje się w już ostatnim miesiącu ciąży. Wie również, że urodzi chłopca.
„Może ktoś zna tego chłopaka z Glasgow, którego spotkałam na Teneryfie 5/6 sierpnia. Pracuje lub pracował w centrum handlowym Breaehead” – jak pisała. Na dowód przedstawiła zdjęcia z badań z USG, a zresztą — jej figura mówi sama za siebie. Jak wiadomo w internecie i szczególnie w social mediach nie brakuje konfabulacji i nieprawdy, ale trudno w tym przypadku szukać jakichś powodów świadczących o tym, że bohaterka tej historii zwyczajnie kłamie lub zmyśla. Warto jednak postawić inne pytanie. Dlaczego kobieta zamieściła te informacje akurat na TikToku?
Sarah-Jayne Snow znalazła się na czołówkach wszystkich mediów z powodu…
Jak zaznacza, robi to przede wszystkim dlatego, aby poinformować młodego człowieka o tym, że zostanie on wkrótce ojcem. Nie chce od niego niczego. Nie chce wyciągnąć od niego pieniędzy, nie liczy na żadne wsparcie, sama podjęła decyzję, aby urodzić dziecko i się nim zająć. Podkreśla, że nie chce tworzyć z biologicznym ojcem związku. Jak deklaruje, nie ma nawet zamiaru zmuszać go do ojcostwa.
Uznała jednak, że druga strona ma prawo wiedzieć o tym, jaki efekt miała ich miłosna przygoda w Hiszpanii. W jej ocenie tylko takie postępowanie wydaje się słuszne.
Co wydarzyło się na gorącej Teneryfie?
„Wszystko, czego pragnę, to żeby tata mojego synka i jego rodzina wiedzieli, że jeśli chcą być zaangażowani w wychowanie dziecka, to mogą” – dodawała kobieta, konkretnie uściślając, o co jej chodzi. Wygląda na to, że ma nadzieję, że z pomocą TikToka, a więc najpopularniejszej i największej platformy społecznościowej uda jej się dotrzeć do ojca jej dziecka z „dobrą nowiną".
Trzeba docenić szczerość 30-letniej kobiety, która bez ogródek opisała w mediach społecznościowych swoją historią i (jak zakładamy!) ma pełną świadomością tego, że wyleje się na nią hejt. Warto w tym miejscu również zadać pytanie o to, czy jakakolwiek krytyka jej postawy jest uzasadniona. Szczególnie ze strony mężczyzn, którzy gdyby znaleźli się niejako w analogicznej sytuacji, mogliby się chwalić, ba wręcz przechwalać przed kolegami swoimi „przygodami” tego typu.
Jak zakończy się jej letni romans?
Każdy ma prawo do wakacyjnego romansu, gdy nie krzywdzi on osób trzecich. Sarah-Jayne Snow nie zrobiła niczego złego, nie zrobiła nic niewłaściwego, choć wiele osób oburzonych jej zachowaniem. Nikomu nie powinno zabraniać dobrej zabawy na urlopie, szczególnie jeśli mamy do czynienia z osobą pełnoletnią. Co więcej, Brytyjka okazała się dojrzałą kobietą, która w razie (literalnej!) wpadki, wzięła odpowiedzialność za swoje postępowanie i nikogo „na dziecko” nie próbuje złapać.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Rok podatkowy 2023/2024 w Wielkiej Brytanii: Do jakiej kwoty nie zapłacimy podatku?
