System EES (wjazdu i wyjazdu) miał zostać w pełni wdrożony do 10 kwietnia. Jednak pojawiły się w związku z tym problemy. Niemniej osoby wybierające się w podróż muszą zmierzyć się ze zmianami na granicach.
Wdrażanie systemu EES, który zastępuje stemplowanie paszportów dla wszystkich obywateli spoza UE, rozpoczęło się z dużym opóźnieniem 12 października 2025 roku. Jego pełne uruchomienie miało nastąpić na wszystkich przejściach granicznych strefy Schengen do tego piątku. Nie wszystko jednak przebiega zgodnie z planem.
System EES i problemy z jego pełnym wdrożeniem
Tuż przed deklarowanym terminem pełnego wdrożenia systemu wjazdu i wyjazdu okazało się, że nie wszystkie kraje są gotowe do rozpoczęcia przetwarzania danych obywateli państw trzecich. Przypomnijmy, że system EES będzie obowiązywał w 25 krajach UE. Natomiast ręczne stemplowanie paszportów będzie nadal stosować Irlandia i Cypr.
System obowiązuje obywateli państw spoza UE, w tym z Wielkiej Brytanii, którzy podróżują do kraju UE. A pobyt ten nie trwa dłużej niż 90 dni w ciągu 180 dni.
Dzieci poniżej 12. roku życia są zwolnione z obowiązku składania odcisków palców. Jednak ich twarz także jest skanowana w systemie.

Jak działa system?
System EES rejestruje imię i nazwisko osoby, rodzaj dokumentu podróży, dane biometryczne. Są to odciski palców i zdjęcia twarzy. Ponadto rejestruje także datę i miejsce wjazdu i wyjazdu.
W normalnych okolicznościach weryfikację EES przeprowadza się po przybyciu na lotnisko lub do portu docelowego w specjalnie do tego celu przygotowanym okienku.
Jeśli jednak wjeżdżamy do krajów UE przez Port w Dover, Eurotunel w Folkestone lub St Pancras International, weryfikację EES służby przeprowadzają na granicy przed wyjazdem z UK. Specjalnie w tym celu zainstalowano Kioski EES.
W takich sytuacjach pasażerowie muszą wysiąść z samochodów, aby zarejestrować się w terminalu Eurotunelu i Porcie w Dover. W tym drugim przypadku punkt obsługi EES znajduje się w zachodnich dokach.
Problemy z wdrożeniem EES
Każde z państw członkowskich, będąc suwerennym krajem, wprowadza system na granicach strefy Schengen na swój własny sposób. Dotyczy to zarówno krajów z jednym lotniskiem, jak w przypadku Luksemburga, jak i krajów z dziesiątkami lotnisk. A także portów promowych, granic drogowych i kolejowych.
Państwa członkowskie zazwyczaj instalują na każdej granicy szereg kiosków EES. Wyposażone są w biometrię twarzy i odciski palców. Mówi się jednak o problemach z połączeniem z centralną bazą danych.
Szczególne zaniepokojenie budzą trzy lokalizacje w Wielkiej Brytanii. Należą do nich Eurotunnel LeShuttle w terminalu Folkestone. A także port w Dover oraz węzeł Eurostar na lotnisku London St Pancras International.
Rząd Wielkiej Brytanii przeznaczył 10 milionów funtów na niezbędne inwestycje infrastrukturalne. Jednak te trzy lokalizacje wydały dziesiątki milionów funtów więcej na stworzenie punktów rejestracji. Niestety nadal stoją bezczynnie. Podobno z powodu problemów z łącznością po stronie francuskiej.
Ponadto podróżni mówią o niezwykle długich kolejkach na lotniskach, gdzie obowiązuje już EES. Zarówno przy wjeździe, jak i wyjeździe z UK. Zdarzały się przypadki, że pasażerowie odlatujący nie zdążyli na samolot z powodu tak długiego oczekiwania.

