Wielka Brytania reaguje na wkroczenie wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy. We wtorek podjęto decyzję o pierwszej transzy sankcji gospodarczych. Premier Johnson zapowiada, że nie zawaha się jeszcze mocniej uderzyć w finanse Rosji, ale liczy, że obecny kryzys uda się rozwiązać na drodze dyplomatycznej.
Na reakcję Wielkiej Brytanii w obliczu wkroczenia rosyjskich wojsk na teren Ukrainy nie trzeba było długo czekać. Zgodnie z zapowiedziami Borisa Johnsona, zdecydowano się na uderzenie w rosyjskie interesy gospodarcze "tak mocno, jak to tylko możliwe", jak ujął to premier. W poniedziałek szef brytyjskiego rządu wziął udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego w związku z kryzysem na Ukrainie, a we wtorek w Izbie Gmin przedstawił plan "pierwszej transzy" sankcji związanych z uznaniem dwóch separatystycznych regionów Ukrainy – Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej – za pełnoprawne państwa przez Rosję. "Odmawiając Ukrainie jako państwu legitymacji i przedstawiając samo jej istnienie jako śmiertelne zagrożenie dla Rosji, Putin stwarza pretekst do ofensywy na pełną skalę" – komentował wczoraj brytyjski premier. Zaznaczał jednocześnie, iż obecność rosyjskiego wojska w Doniecku i Ługańsku "jest równoznaczne z ponowną inwazją" na Ukrainę, po tym jak doszło do aneksji Krymu w 2014 roku.
Wielka Brytania reaguje na rosyjskie poczyniania na Ukraina
Na jakie sankcje zdecydowała się strona brytyjska? W dniu wczorajszym w Londynie podjęto decyzję o nałożeniu sankcji na rosyjskie firmy i rosyjskich obywateli na Wyspach. Dotkną one pięć banków (Rossija Bank, IS Bank, General Bank, Promswiazbank i Black Sea Bank) oraz trzech oligarchów (Giennadij Timczenko, Borys Rotenberg i Igor Rotenberg). "Wszelkie aktywa posiadane przez nich w Wielkiej Brytanii zostaną zamrożone, osoby, których to dotyczy, nie będą mogły tu podróżować i zabronimy wszystkim brytyjskim osobom i podmiotom utrzymywania z nimi jakichkolwiek kontaktów" – zaznaczał premier Johnson.
Kim są Rosjanie objęci tymi sankcjami? Bracia Rotenberg to miliarderzy oraz współwłaściciele firmy S.G.M. Group (Stroygazmontazh). Jak podaje specjalistyczny portal Money.pl zajmują się oni realizowaniem projektów infrastrukturalnych w dużej skali na potrzeby rynku gazu i ropy. Powszechnie uważa się, że Rotenbergowie mają bliskie związki z Putinem. Podobnie rzecz ma się z Timczenko, jednym z 100 najbogatszych ludzi na świecie. Jego majątek szacowany jest przez "Forbesa" na 23,5 mld dolarów. Stoi na czele grupy inwestycyjnej Volga Group, ma udziały w gazowej spółce Novatek oraz petrochemicznym Sibur Holding.
Dodajmy, że cała trójka już wcześniej została objęta sankcjami przez USA po aneksji Krymu.
Wprowadzono pierwszą transzę sankcji na rosyjskie banki i oligarchów
Brytyjski parlament, zarówno rząd, jak i opozycja, jednogłośnie poparli wprowadzenie sankcji na Rosję. Jedyną kwestią sporną było to czy nie powinny być one jeszcze ostrzejsze. Lider Partii Konserwatywnej już zapowiedział kolejne sankcje, które mają być wymierzone "w samą Rosję", uderzając w "interesy gospodarcze, które wspierały rosyjską machinę wojenną".
Jednocześnie strona brytyjska nie chce zaprzestawać dialogu z Władimirem Putinem i wygląda na to, że premier Johnson wierzy, że da się znaleźć dyplomatyczne rozwiązanie tej sytuacji. "Będą oczywiście naciski na kontynuowanie rozmów. To właściwe, ponieważ dopóki trwa dyskusja, oczywiście należy ją prowadzić. Wielka Brytania będzie aktywnie zaangażowana w dyplomację na wszystkich szczeblach, aby spróbować znaleźć drogę naprzód, inną niż poprzez przemoc, którą zdaje się proponować prezydent Putin" – deklarował.
