Wizyta księcia Williama i księżnej Kate na Jamajce okazuje się porażką brytyjskiej monarchii. Na karaibskich wyspach trwają antykolonialne protesty, nie brakuje także wezwań do wypłaty odszkodowań za niewolnictwo.
Książę i księżna Cambridge pojawili się na Jamajce w ramach obchodów 70-lecia panowania Elżbiety II w ramach trwającej od 19 marca podróży po byłych koloniach brytyjskich na Karaibach. W planach tej podróży poza Jamajką znajdują się także wizyty w Belize i na Bahamach. Według założeń przyjazd Williama i Kate miał umocnić związki, choćby symboliczne, między brytyjską monarchią a krajem położonym na Morzu Karaibskim w archipelagu Wielkich Antyli. Jak się jednak okazało, nic z tego nie wyszło! Dzień przed przybyciem pary książęcej do kraju, stu jamajskich naukowców, polityków i przedstawicieli kultury podpisało się pod listem otwartym wzywający rodzinę królewską i rząd brytyjski do przeproszenia i wypłacenia odszkodowań za kolonialny wyzysk i niewolnictwo.
Wizyta księżnej Kate i księcia Williama na Jamajce
To jednak nie wszystko. Grupa aktywistów zwana Advocates Network 22 marca, w dzień przybycia Kate i Williama, przed brytyjską Wysoką Komisją w Kingston zorganizowała protestację. Demonstranci trzymali transparenty z napisem „#SehYuhSorry and make REPARATION”. Podczas przemówienie do jamajskiego premiera dzień później, 23 marca, książę Cambridge zaadresował te kwestię.
"Chcę wyrazić mój głęboki smutek. Niewolnictwo było odrażające. I nigdy nie powinno mieć miejsca. Zdecydowanie zgadzam się z moim ojcem, księciem Walii, który w zeszłym roku na Barbadosie powiedział, że przerażająca potworność niewolnictwa na zawsze splamiła naszą historię" – oświadczył członek brytyjskiej rodziny królewskiej. Znamiennym jest fakt, że w tej wypowiedzi zabrakło bezpośrednich przeprosin za niewolnictwo.
Władze i społeczeństwo karaibskiej wyspy odnoszą się do kwestii kolonialnych i niewolnictwa
Co więcej, premier Jamajki Andrew Holness dość niespodziewanie zapowiedział, że kraj w krótkim czasie zamierza ogłosić się republiką. "Istnieją tu kwestie, które jak wiecie, są nierozwiązane. Jamajka jest, jak sami widzicie, krajem bardzo dumnym z tego, co udało nam się osiągnąć. Idziemy naprzód i zamierzamy w krótkim czasie osiągnąć nasze cele rozwojowe i zrealizować nasze prawdziwe ambicje i przeznaczenie jako niepodległy, rozwinięty i zamożny kraj" – oznajmił Holness, jak cytujemy za relacją PAP`u.
Przypomnijmy, Jamajka nadal pozostaję częścią Wspólnoty Narodów (od 1962 roku, gdy uzyskała niepodległość). Oficjalnie głową państwa jest nadal królowa Elżbieta II reprezentowana przez gubernatora generalnego. Dodajmy, że 30 listopada 2021 inny karaibski kraj związany unią z Wielką Brytanią, Barbados ogłosił zerwanie z unią. Z monarchii konstytucyjnej stał się republiką. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule: "Elżbieta II traci jedno ze swoich królestw – Barbados staje się republiką".
