Wracajcie do Polski! – apel ministra Morawieckiego do polskich studentów w UK

Urzędująca na Wiejskiej administracja Prawa i Sprawiedliwości nie ustaje w namawianiu polskich imigrantów na Wyspach do powroty do ojczyzny. Mateusz Morawiecki kontynuuje swoją misję – tym razem przekonywał polskich studentów brytyjskich uczelni.

W Londynie wiceminister rządu Beaty Szydło zapewniał, że Polska przywita ich z otwartymi ramiona i że jest do czego wracać. "Kilka lat temu ludzie pakowali walizki i wyjeżdżali. Dzisiaj to my przyciągamy inwestorów i inwestycje z Londynu" – komentował. "To nie jest typowa emigracja za chlebem, ale w poszukiwaniu nowych szans życiowych, a te pojawiają się coraz częściej w Polsce" – podkreślał zapewniając, że owe "nowe szanse" pojawiają się także w kraju nad Wisłą.

- Advertisement -

Morawiecki szacuje, że w ciągu "najbliższych lat" do kraju powróci około 20% polskiej diaspory w UK. Główny powód – zupełnie nowe oblicze gospodarki w Polsce. Według zapewnienie ministra rozwoju w kraju pod rządami PiS nastąpił prawdziwy przełom, który sprawił, że nasza ojczyzna jest realną alternatywą dla osób wykształconych, którzy już wkrótce mogą rozpocząć kariery w londyńskim City.

"Jesteśmy na zakręcie historii. (…) Gospodarka się gwałtownie zmienia i odbywa się rewolucja przemysłowa, której możemy stać się beneficjentem. Jako solidny filar Unii Europejskiej – jesteśmy zaproszeni na szczyt G20 i liczymy się we wspólnocie – możemy odegrać pozytywną rolę" – mówił. I dodawał, że wielką szansą dla wracających imigrantów ma być brytyjski biznes, który coraz częściej przenosi się do kontynentalnej Europy, w tym także do Polski.

"Coraz dynamiczniej rozwija się sektor zaawansowanych usług dla biznesu. Wielkie instytucje z City of London decydują się na przesuwanie już nie tylko stosunkowo prostych funkcji, jak call center czy rachunkowość, ale również zespołów zajmujących się zarządzaniem projektami, informatyką, a nawet zarządzaniem danymi lub ryzykiem" – dodawał.

W kwestii Brexitu Morawiecki zachowywał spokój – według niego wokół wyjścia Wielkiej Brytanii z UK panuje zbyt duża panika. Podczas spotkania z studentami był również przepytywany przez dziennikarkę brytyjskiego tygodnika "The Economist" Emmę Hogan w sprawach dotyczących sytuacji nad Wisłą. Mówił o zmianach jakie dotknęły Trybunał Konstytucyjny, chwalił program 500+, tłumaczył politykę wobec uchodźców z Bliskiego Wschodu i przybywających zza wschodniej granicy Ukraińców.

Wypada spytać Was, czytelników, czy czujecie się zachęceni słowami Mateusza Morawieckiego do powrotu do Polski. A na zakończenie tekstu tekstu warto przytoczyć badanie przeprowadzone przez Boston Consulting Group. Firma doradcza będąca głównym sponsorem wydarzenia podała, że wśród studentów uczących się na brytyjskich uczelniach zainteresowanych powrotem do Polski jest 75%. To mniej, niż w roku ubiegłym, gdy taką deklarację złożyło 83 procent ankietowanych.

Grafika: Twitter Ministerstwa Rozwoju

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

12 000 funtów bezzwrotnej pomocy na remont już w tym roku. Dla kogo pieniądze?

Wkrótce rusza program dofinansowania. W praktyce jednak najważniejsze pozostaje jedno pytanie: czy można z tego realnie skorzystać i kto się kwalifikuje.

Londyn dramatycznie potrzebuje mieszkań dla rodzin, a deweloperzy i rząd budują kawalerki

Małe mieszkania są bardziej opłacalne. Kawalerki i mieszkania dwupokojowe generują wyższy zwrot z metra kwadratowego, szybciej się sprzedają i łatwiej je wynająć. Dla rodzin nie opłaca się budować!

Tysiące rodziców może stracić Child Benefit, jeśli nie zareagują szybko

Child Benefit wynosi 26,05 funta tygodniowo na pierwsze dziecko i 17,25 funta na każde kolejne. Przysługuje on rodzicom lub opiekunom dzieci do 16. roku życia, a w przypadku kontynuowania nauki – aż do ukończenia 20 lat.

Blue Badge nie chroni przed mandatem. Sprawdź, gdzie nie wolno parkować w UK

Wielu kierowców wciąż błędnie interpretuje zakres swoich możliwości, traktując kartę Blue Badge jak złoty bilet.

12 656 osób nie dostało pracy w urzędach przez zaniżony wynik rekrutacji. Błąd AI wywołał burzę

Skala błędu okazała się znacząca. Nieprawidłowe wyniki otrzymało dokładnie 12 656 osób. W większości przypadków wynik testu oznaczał spadek w “rankingu kandydatów”.

Przeczytaj także