19-letnia Amelia Ellerby błagała lekarzy, aby poważnie potraktowali jej obawy, gdy w lutym zeszłego roku na dolnej części pleców pojawił się guzek wielkości 50-pensówki. Jak utrzymuje jej rodzina, nastolatka czekała ponad rok na wizytę u swego GP.
Niestety, ta historia nie ma dobrego zakończenia. 19-letnia dziewczyna zmarła w zaledwie kilku tygodni po tym, jak usłyszała diagnozę. "Czuję, że lekarze zawiedli Amelię nie traktując jej dość poważnie. Myślę, że należy wyciągnąć z tego lekcję, aby inni ludzie nie musieli przechodzić przez to samo" – komentowała na łamach "The Daily Mirror" ciocia nastolatki, 37-letnia Claire Hanshaw. "To było druzgocące. Chociaż była moją siostrzenicą, traktowałam ją jak córkę. Mieszkała ze mną i byliśmy bardzo blisko. Odczuwam to, jakbym straciła własne dziecko. To nie powinno się było wydarzyć" – konstatuje.
- Przeczytaj też: Boris Johnson jeszcze dziś ma podać się do dymisji – podało BBC
Tej tragedii dało się uniknąć…
Jak w brytyjskich mediach relacjonuje Hanshaw, 19-latka zauważyła, że coś jest nie tak podczas wykonywania ćwiczeń, w lutym 2021 roku. Guzki dało się wyczuć pod palcami. Jak twierdzi kobieta mieszkająca w hrabstwie York, Amelia próbował umówić się na wizytę z chirurgiem, jak najszybciej to tylko możliwe. Umieszczono ją jednak na długiej liście oczekujących.
"Zadzwonili do niej i zapytali ją przez telefon, jaki rozmiar ma guzek. Potem powiedzieli jej, że zostanie skierowana na badanie, ale może to potrwać nawet do sześciu miesięcy, z powodu pandemii. Następnie, jakieś sześć tygodni później Amelia znowu zadzwoniła, ale przepisali jej tylko jakieś antybiotyki. Lekarze nawet jej nie obejrzał" – dodaje Hanshaw
NHS ignorował nastolatkę tak długo, aż zmarła
Taka sytuacja trwała około rok. Bezsilna nastolatka w pewnym momencie zadzwoniła pod 111 i chciała, aby do szpitala zawiozła ją karetka. Nic z tego nie wyszło. W końcu, Amelia osobiście spotkała się z lekarzem rodzinnym, w marcu tego roku. Odkryto guzek w dolnej części pleców, a stan kobiety zaczął się stopniowo pogarszać. Po skierowaniu do szpitala w Leeds, ustalono, że kobieta została zaatakowana przez nieuleczalny nowotwór. Znajdował się czwartym stadium, miał liczne przerzuty, zasadniczo już nic się nie dało zrobić.
Był maj 2022 roku, a w czerwcu 19-letnia dziewczyna, która miała całe życie przed sobą zmarła.
