Zwycięska porażka — Polska przegrywa z Argentyną 0:2, ale awansuje do 1/8 finału (MŚ 2022 w Katarze)

Relację z mistrzostw świata w piłce nożnej 2022 w Katarze na łamach „Polish Express” sponsoruje firma SOKOŁÓW producent m.in. kabanosów polskich i argentyńskich. Kibicuj razem z nami!

Reprezentacja Polski przegrała swój ostatni mecz grupowy z Argentyną, ale i tak awansowała do fazy pucharowej mundialu rozgrywanego w Katarze. W 1/8 finału biało-czerwoni zagrają z zespołem Francji, który broni zdobytego w Rosji tytułu piłkarskiego mistrza świata.

- Advertisement -

Na Stadium 974 w Dosze reprezentacja Polski przegrała z zespołem Argentyny 0:2 po golach zdobytych przez Alexisa Mac Allistera w 46. minucie i Juliana Alvareza w 67. W 39. minucie arbiter spotkania Danny Makkelie podyktował rzut karny po faulu polskiego golkipera na Leo Messim. Sędzia z Holandii podejmując decyzję o jedenastce, posiłkował się systemem VAR i ostatecznie pokazał na wapno. Decyzję można było uznać za kontrowersyjną, ale siedmiokrotny zdobywca Złotej Piłki nie wykorzystał okazji, a jego strzał wybronił Wojciech Szczęsny. Dodajmy, iż już po raz drugi w Katarze bramkarz Juventus obronił jedenastkę. 

Wojciech Szczęsny obronił kolejny rzut karny

Pomimo porażki w ostatnim meczu Polacy z 4 punktami na koncie awansowali do dalszej gry z drugiego miejsca. W równoległym meczu grupy C Meksyk pokonał Arabię Saudyjską 2:1. Choć „El Tri” wywalczyli tyle samo punktów, co biało-czerwoni, to o ostatecznej kolejności w grupie decydował bilans bramek. Polacy 2 strzelili i 2 stracili, a Meksykanie także 2 strzelili, ale stracili 3. Dodajmy jednak, że nawet gdyby Meksykanie dowieźli do końca wynik 2:0 (a ten utrzymywał się do 95. minuty), to i tak „nasi” przeszliby dalej, bo w przypadku równego bilansu decydowałaby klasyfikacji fair-play (a więc ilość przyznanych żółtych i czerwonych kartek), w której lepiej prezentowaliśmy się od naszych rywali. 

Tak wyglądają fakty po wczorajszym spotkaniu w Dosze, a jak nasi zawodnicy komentowali tę zwycięską porażkę? „To w pełni zasłużony awans” – mówił selekcjoner Czesław Michniewicz dla TVP Sport. „Było ciężko, bo graliśmy z zespołem z najwyższej półki, który mógł nam nawet pozwolić nie powąchać w ogóle piłki. „Chyba po raz pierwszy w życiu cieszę się z przegranej” – mówił bohater naszej ekipy, Wojciech Szczęsny.

Polacy przegrywają, ale awansują

„Tyle lat czekaliśmy i to jest nasza szczęśliwa porażka, ja osobiście czegoś takiego nie przeżywałem […]. Możemy rozmawiać nad stylem, wiemy, że to nie był z naszej strony wyśmienity futbol, wiemy, jakie błędy popełnialiśmy, powinniśmy więcej pograć w środku piłką, powinniśmy nie bać się przepchać, tego brakowało” – racjonalnie oceniał Robert Lewandowski tuż po meczu.

W perspektywie całego spotkania Polacy byli drużyną zdecydowanie słabszą, skupioną niemal wyłącznie na destrukcji i defensywie. Zespół Michniewicza zupełnie nie był zainteresowany zdobyciem bramki i od samego początku spotkania skupiał się niemal wyłącznie na obronie. Najpierw broniono bezbramkowego remisu, a potem porażki w wymiarze, który dawał w ostatecznym rozrachunku awans do dalszej gry. Plan ten udało się zrealizować, jednak trzeba zaznaczyć, że Polska na mundialu prezentuje antyfutbol, na który ciężko się patrzy.

„Pierwszy w życiu cieszę się z przegranej”

Zespół Michniewicza wychodzi na boisko nastawiony na obronę remisu lub wręcz porażki. Nie gra w piłkę, lecz próbuje „dowieźć” wynik do 90. minuty. To nie rodzimy odpowiednik catenaccio, to nie filozofia piłkarska rodem z zespołów Diego Simeone czy Jose Mourinho, którzy stawiali na defensywę i kunktatorstwo. To piłkarskie prostactwo, a nie prostota. To postawa, która ma niewiele wspólnego ze sportowymi ideami.

Na pomeczowej konferencji prasowej Czesław Michniewicz po raz kolejny podczas mundialu w niewybrednym stylu odpowiadał na pytania dziennikarzy. „O czym mówimy? Awansowaliśmy po 36 latach! Dajcie się pocieszyć! Mówimy zawsze o stylu. Jaki był styl, to każdy widział. Byliście na meczu, chyba że siedzieliście w cateringu” – odgryzał się. „Do chłopców dotarło, że po wielu latach awansowaliśmy. Mówiłem w szatni, by nie dać sobie odebrać radości takimi pytaniami, że szczęśliwie awansowaliśmy. Wiem, jakie mamy bolączki. Są zespoły, które lepiej operują piłką i stwarzają więcej sytuacji. Ale na końcu zawsze liczy się wynik".

W 1/8 finału MŚ w Katarze biało-czerwoni zagrają z Francją

Rzecz jasna wynik broni zarówno trenera, jak i jego piłkarzy. Trzeba to wyraźnie zaznaczyć! Z grupy na MŚ nie wyszliśmy od 36 lat, więc dotychczasowy przebieg turnieju w Katarze trzeba uznać za sukces.

Błaganie Argentyńczyków, żeby już więcej nie strzelali, liczenie na korzystny wynik naszych rywali i kalkulowanie żółtych kartek — oto polski futbol AD 2022 roku w pigułce…

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Tysiące rodzin na Universal Credit traci darmowe vouchery na jedzenie. Sprawdź, czy też masz do nich prawo

Wiele rodzin w Anglii, Walii i Irlandii Północnej nie stara się o darmowe vouchery na jedzenie, mimo że się do nich kwalifikują.

Pożar w Limburgii: dym nad regionem, ewakuacje i utrudnienia w transporcie

W poniedziałek wybuchł pożar w Limburgii, a w ciągu nocy rozprzestrzenił się na obszarze 100 hektarów.

Co dalej z kontami ISA? Czy Burnham cofnie reformę Reeves?

Zgodnie z reformą od kwietnia 2027 roku osoby poniżej 65. roku życia będą mogły wpłacić maksymalnie 12 tysięcy funtów rocznie na Cash ISA, zamiast obecnych 20 tysięcy funtów. Czy kanclerz Healey podtrzyma zmiany?

Czarna skrzynka w samochodzie – utrapienie czy szansa dla kierowcy?

Systemy monitorujące styl jazdy, tzw. czarne skrzynki, analizują parametry takie jak prędkość i przyspieszenie. Pozornie przydatne bywają zmorą kierowców.

BMW zwolni 8000 pracowników

BMW pozostaje jednym z najważniejszych producentów samochodów na świecie, jednak obecna sytuacja pokazuje, że nawet największe koncerny nie są odporne na globalne zmiany gospodarcze

Przeczytaj także