Fot: Lubuska Policja
Polska emerytka znalazła sposób, aby "dorobić sobie" do (jak zakładamy, żałośnie niskiej!) emerytury. W swoim ogródku uprawiała, oprócz malin i pomidorów, marihuanę.
Policjanci z Międzyrzecza oraz oficerowie Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim zlikwidowali uprawy konopi prowadzone przez 62-letnią emerytkę w jednej ze wsi zlokalizowanej w gminie Międzyrzecz (polskie miasto położone na Pojezierzu Lubuskim, pomiędzy rzekami Obrą i Paklicą). Jak czytamy na oficjalnej stronie lubuskiej policji, już po wejściu na teren ogrodu poczuli charakterystyczny zapach marihuany.
Emerytka z Polski w swoim ogródku uprawiała marihuanę
Szybko udało im się zlokalizować źródło tych "aromatów" – 17 krzewów konopi indyjskich znajdowało się obok grządek z marchewkami, malinami i pomidorami. Trzeba jednak zaznaczyć, że starsza kobieta nie zajmowała się tylko hodowlą. Emerytka miała opracowaną całą "linię produkcyjną" – od uprawy, po zbieranie, aż po suszenie i pakowanie gotowych narkotyków. Dodajmy, że kobieta dysponowała również namiotem ze specjalistycznym oświetleniem, w którym najprawdopodobniej hodowane były nielegalne rośliny!
W sumie zarekwirowano na jej posesji 11 kilogramów suszu z marihuany, wspomniane 17 krzewów konopi indyjskich i mniejsze ilości innych narkotyków. Co grozi emerytce? Przedstawiono jej zarzuty dotyczące uprawy konopi i posiadania znacznej ilości narkotyków w celu przygotowania ich do wprowadzenia do obrotu.
Grozi jej nawet do 10 lat pobytu w więzieniu.
Po tym, jak policja namierzyła jej "plantację", grozi jej nawet 10 lat więzienia!
Jak w oficjalnym komunikacie piszes starszy aspirant Justyna Łętowska "do sprawy zatrzymany został również 36-letni mieszkaniec tej samej miejscowości, który usłyszał podobne zarzuty. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Międzyrzeczu, sąd aresztował obie osoby na trzy miesiące. Sprawa jest rozwojowa, policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań".
