Sztuczna inteligencja szybko okazała się poważnym zagrożeniem dla zatrudnienia. Jednak może mieć również dramatyczne konsekwencje dla – i tak już kruchego – rynku nieruchomości.
Sztuczna inteligencja stanowi nie tylko potężne zagrożenie dla wielu miejsc pracy na Wyspach. Ale także może doprowadzić do załamania się już i tak kruchego brytyjskiego rynku nieruchomości.
Skutki uderzenia AI w rynek pracy
Danych dotyczących wpływu AI na rynek pracy nie da się bagatelizować. Według Chartered Institute of Personnel and Development – co szósty brytyjski pracodawca planuje zwolnienia związane z przejściem na sztuczną inteligencję w 2026 roku.
Natomiast według Morgan Stanley brytyjskie firmy odnotowały utratę miejsc pracy netto na poziomie 8 proc. w ciągu ostatniego roku związaną z AI. Jest to najwyższy wskaźnik wśród badanych krajów. A także dwukrotnie wyższy od średniej międzynarodowej.
Własna ocena rządu, opublikowana w styczniu przez Departament Nauki, Innowacji i Technologii, wykazała, że liczba ogłoszeń o pracę spadła o około 4 proc. ze względu na przejęcie stanowisk przez sztuczną inteligencję.
Trend ten potwierdzają analizy McKinsey. Pokazują, że liczba ogłoszeń o pracę w przypadku stanowisk o wysokim ryzyku przejęcia przez sztuczną inteligencję spadła o 38 proc. od 2022 roku. W porównaniu ze skromniejszym spadkiem o 21 proc. w przypadku stanowisk o niskim ryzyku przejęcia przez sztuczną inteligencję.

Sztuczna inteligencja zagrożeniem dla rynku nieruchomości
Związek między bezrobociem a cenami nieruchomości był historycznie stały. Gdy bezrobocie gwałtownie rośnie, ceny nieruchomości gwałtownie spadają. Uderzenie sztucznej inteligencji w rynek pracy oznacza kłopoty dla milionów gospodarstw domowych obciążonych kredytami hipotecznymi.
Henry Pryor, londyński agent nieruchomości z ponad czterdziestoletnim doświadczeniem w branży, dostrzega realne zagrożenie ze strony AI:
– Myślę, że jednym z największych zagrożeń dla rynku nieruchomości jest obecnie sztuczna inteligencja. Jeśli ludzie nie będą mieli pracy, aby zarabiać pieniądze, co stanie się z cenami domów? A w szczególności, co stanie się ze wszystkimi bankami, które pożyczyły miliardy na kredyty hipoteczne osobom, które nie będą w stanie ich spłacić?
Wracając do danych – podczas recesji na początku lat 90. bezrobocie wzrosło do 10 proc. A średnie ceny domów spadły o około 15 proc. Półtorej dekady później kryzys finansowy ponownie podniósł bezrobocie do ponad 8 proc. Natomiast ceny nieruchomości zareagowały jeszcze gwałtowniej, spadając o 20 proc. od szczytu.
Już od pewnego czasu rynek nieruchomości zaczyna wykazywać oznaki słabości. A eksperci ostrzegają, że zwolnienia na rynku pracy związane z AI mogą mieć daleko idące reperkusje. W przypadku rynku nieruchomości – od najemców po osoby kupujące mieszkanie po raz pierwszy.
