99-letni książę Filip został przyjęty do szpitala. Mąż Elżbiety II „źle się poczuł”

Książę Filip został przyjęty do szpitala. Pałac Buckingham w oficjalnym komunikacie pisze, że mąż Elżbiety II "poczuł się źle" i "zapobiegawczo" wysłano go na obserwację. 99-letni Filip w szpitalu ma przebywać kilka dni.

"Przyjęcie księcia do szpitala jest działaniem zapobiegawczym, podjętym za radą lekarza Jego Królewskiej Wysokości. Oczekuje się, że pozostanie on w szpitalu przez kilka dni w celu obserwacji i odpoczynku" – czytamy w oficjalnym oświadczeniu wydanym przez Pałac Buckingham. Według brytyjskim mediów przyjęcie księcia Edynburga do szpitala nie ma nic wspólnego z zakażeniem koronawirusem. Źródła w rodzinie królewskiej, na które powołuje się choćby "Sky News" donoszą, że Filip pozostaje w dobrym humorze. W dodatku do szpitala im. króla Edwarda VII w Londynie przetransportowano go normalnym samochodem, a nie karetką. Pacjent nie miał również żadnych problemów z poruszaniem się.

- Advertisement -

Pałac Buckingham zapewnia, że ze zdrowiem księcia jest wszystko w porządku

Mąż Elżbiety II osiągnął bardzo słuszny wiek i z jego historią różnych chorób oraz schorzeń trudno się dziwić, że podjęto taką, a nie inną decyzję. Dodajmy, w tym miejscu, że Filip trafił do tego samego szpitalu, w którym w grudniu 2019 roku był leczony ze względu na "istniejącej wcześniej dolegliwości".

Przypomnijmy, 4 maja 2017 roku Pałac Buckingham wydał oświadczenie, że jesienią tegoż roku książę Filip odchodzi na emeryturę. Książę wówczas wycofał się z życia publicznego i zapowiedział, że będzie brał udział tylko w tych uroczystościach, które go szczególnie zainteresują.

W szpitalu mąż Elżbiety II ma odpocząć i znajdować się pod obserwacją

Ostatnio widziano go publicznie w lipcu 2020 roku, gdy zrzekł się roli naczelnego pułkownika pułku piechoty armii brytyjskiej The Rifles na rzecz swojej synowej Camilli, księżnej Kornwalii. Od czasu wprowadzenia ograniczeń wynikających z epidemii koronawirusa na Wyspach książę Filip zamieszkał z królową Elżbietą II w zamku Windsor.

Dodajmy również, że w styczniu 2019 roku samochód, który prowadził książę Filip, zderzył się z innym pojazdem niedaleko wjazdu na drogę szybkiego ruchu A149. Mąż królowej Elżbiety nie odniósł poważnych obrażeń i wrócił już do rezydencji w Sandringham, gdzie następnie został przebadany przez lekarza.

 

W rzeczonym wypadku zostały poszkodowane kobiety jadące drugim pojazdem. Odniosły one jedynie lekkie obrażenia i również zostały przewiezione na krótko do szpitala. Osoba siedząca za kierownicą miała skaleczone kolana, a pasażerka – złamany nadgarstek. 9-miesięczne dziecko, które również jechało tym samochodem, nie odniosło żadnych obrażeń. Kobiety zostały wypisane ze szpitala tego samego dnia. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykue: "97-letni książę Filip miał wypadek. Sam prowadził samochód, który w wyniku kolizji przewrócił się na bok".

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Płace w UK rosną szybciej niż przewidywano. Czy pracownicy mogą liczyć na podwyżki?

Najnowsze dane ONS pokazały, że płace w UK wzrosły...

Amsterdam wysyła bezdomnych do domu. Polacy najliczniejszą grupą w programie powrotów

Bezdomni mogą otrzymać bezpłatny bilet do kraju pochodzenia oraz pomoc w zorganizowaniu powrotu.

W tych niemieckich miastach żyje się najlepiej. Ranking 2026 zaskakuje — Berlin i Frankfurt na dnie

W Atlasie Szczęścia wzięto pod uwagę opinię rezydentów największych niemieckich miast. Okazało się, że mieszkańcy Erfurtu są najszczęśliwsi.

Wyższe zasiłki w Irlandii? Eksperci chcą podwyżki o 100 euro miesięcznie

Wyższe zasiłki w Irlandii? Eksperci chcą powiązania świadczeń z płacami. Stawką nie tylko 100 euro dla świadczeniobiorców, ale przyszłość systemu socjalnego. 

HMRC przez 10 lat źle naliczało podatek. Sprawdź, czy należy ci się zwrot

HMRC dostawało sygnały o błędzie i nie reagowało, a wielu podatników dopiero teraz dowiaduje się, że mogli przepłacać przez lata bez swojej wiedzy.

Przeczytaj także