Poród to jedna z najintymniejszych chwil w życiu kobiety, w której ta, powinna czuć się maksymalnie bezpiecznie. Obecnie kobieta ma wybór co do tego jak chce rodzic i gdzie. Coraz więcej decyduje się na poród w domu, w asyście odpowiednio przeszkolonej osoby oraz rodziny. Co jakiś czas do sieci wypływają filmy, pokazujące przebieg takiego wydarzenia. Jednak pewna Australijka postanowiła pokazać dużo więcej, niż ktokolwiek do tej pory się odważył.

Odważna Australijka
Simone Thurber zachodząc w czwartą ciążę postanowiła, że kolejne dziecko urodzi w naturalnych warunkach z dala od szpitalnej sali i lekarzy. W decyzji tej pomógł jej fakt, że miała ukończony kurs douli, czuli osoby, która zapewniała rodzącej kobiecie medyczne wsparcie. Swoją kolejną ciąże przechodziła dosyć ciężko, a lekarze ostrzegali ją o ryzyku okołoporodowych powikłań. Pomimo tego Simone zdecydowała, że będzie rodzic na łonie natury. Jak powiedziała, kobiety rodziły w takich miejscach przez tysiące lat i było to w pełni normalne.

Poród w lesie
Gdy Australijka poczuła, że zbliża się moment rozwiązania, wraz z rodziną pojechała do lasu deszczowego Queensland niedaleko Daintree. Miała ze sobą tylko piankowa matę i wsparcie męża oraz dzieci. Kobieta rodziła przy strumieniu, w którym bawiły się jej dzieci, całą akcję natomiast nagrywał jej mąż. Poród trwał dwie godziny, w trakcie nie było żadnych problemów, a dziecko urodziło się zdrowe. Simone część łożyska zakopała w lesie, tak, jak robiły to kiedyś Aborygenki, natomiast część wypiła w postaci smoothie, które przyrządzała po powrocie do domu.

Urodzinowy prezent
Na pierwsze urodziny swojej córeczki, która przyszła na świat w lecie, matka postanowiła wrzucić film z jej porodu do sieci. Obecnie obejrzało go aż 52 miliony internautów! Kobieta była w szoki, że film wzbudził tak ogromne zainteresowanie. Jak przyznała, chciała po prostu podzielić się swoimi doświadczeniami i pokazać innym kobietom, że wszystko jest możliwe. Jednocześnie zaznaczyła, że nie namawia kobiet do rezygnacji z opieki medycznej podczas porodu.

Kontrowersyjna decyzja
Nic dziwnego, że nagranie wzbudziło ogromne kontrowersje. Sama Simone przyznaje jednak, że dostała wiele wyrazów wdzięczności od kobiet, którym film pomógł pokonać strach przed naturalnym porodem. Ci, którzy ją krytykowali zarzucali jej głównie narażanie zdrowia i życia dziecka. Co myślicie na temat tego materiału? Czy takie obnażanie i pokazywanie najintymniejszych chwil w życiu jest właściwe?