Boris Johnson pożegnał się z Downing Street. Ostatnie przemówienie premiera [wideo]

0
666

Po 3 latach i 44 dniach Boris Johnson pożegnał się z funkcją premiera. W swoim ostatnim wystąpieniu w tej roli na Downing Street powiedział: „No cóż, to wszystko ludzie” i podkreślił, że za parę godzin spotka się z królową w Balmoral, a „pochodnia zostanie przekazana nowemu przywódcy”.

Wystąpienie ustępującego premiera zostało przesunięte na wcześniejszą porę ze względu na prognozowane dzisiaj burze z piorunami. Nie obeszło się także bez goryczy ze strony Borisa Johnsona, który nie ukrywa, że czuje się pokrzywdzony ze strony swoich partyjnych kolegów, którzy gremialnie odwrócili się od niego.

Ostatnie przemówienie premiera Johnsona

Gdy tylko Boris Johnson rozpoczął przemówienie, protestujący zaczęli grać „Bye Bye Boris” z Kings Charles Street, która biegnie równolegle do Downing Street. Piosenka jest remiksem „Bye Bye Baby”, który często grają podczas protestów przeciwnicy Brexitu w tym słynny protestujący, Steve Bray.

Boris zaczął swoje wystąpienie bardzo zwyczajnie, jednak szybko można było wyczuć nutę goryczy, gdy mówił o przekazaniu funkcji swojemu następcy: „Pałeczka zostanie przekazana w tym, co nieoczekiwanie okazało się sztafetą – zmienili zasady w połowie, ale teraz mniejsza o to”.

Boris Johnson jako „rakieta wspomagająca”

Ustępujący premier opisał siebie jako „rakietę wspomagającą, która spełniła swoją funkcję”. Poprzysiągł także, że „będzie za Liz Truss na każdym kroku” i powiedział Partii Konserwatywnej, że „nadszedł czas, aby zostać w tyle za nowym premierem”.

Pochwalił również osiągnięcia swojej administracji, którymi są według niego Brexit, wprowadzenie szczepionek i reakcję na wojnę w Ukrainie. Obwiniał przy tym Putina za rosnące koszty energii i podkreślił, że wie, iż pani Truss i jej rząd „zrobią wszystko, co w ich mocy, aby przetrwać ten kryzys”.

Powiedział także, że, jeśli Dilyn (pies Johnsonów) i Larry (kot z Downing Street) „mogą odłożyć na bok sporadyczne trudności, to także może to zrobić Partia Konserwatywna”. Następnie porównał się do Cincinnatusa, rzymskiego męża stanu, który zrezygnował ze swojej roli i wrócił na farmę.

– Podobnie jak Cincinatus wracam do pługa i będę oferować temu rządowi tylko najgorętsze wsparcie – dodał Johnson.