Kryzys energetyczny był dla wielu Europejczyków finansowym rollercoasterem. Jednorazowe wsparcie wypłacane w 2022 roku miało być plasterkiem na ranę w postaci rosnących rachunków. Dziś temat wraca jak bumerang. Niemiecki fiskus zaczął przyglądać się tamtym przelewom – przekazuje portal Finanz.de.
Skala zjawiska jest ogromna, bo mówimy o milionach wypłat, setkach tysięcy pracowników transgranicznych i systemie, który po czasie sprawdza, czy wszystko faktycznie się zgadzało.
Niemieckie wsparcie energetyczne dla pracowników pod lupą urzędu
W 2022 roku Niemcy uruchomili wsparcie energetyczne (Energiepreispauschale), które miało pomóc ludziom poradzić sobie z gwałtownym wzrostem kosztów życia. Świadczenie w wysokości kilkuset euro wypłacano automatycznie, bez sterty wniosków. Prostota systemu była jego największą zaletą, ale też – jak dziś okazuje – wyjątkowo słabym punktem.
Warunkiem był tzw. nieograniczony obowiązek podatkowy w Niemczech, czyli posiadanie tam miejsca zamieszkania lub zwykłego pobytu. Przeważnie pracodawcy sprawdzali jedynie formalne kryteria takie jak istnienie umowy, nie wnikając w faktyczną rezydencję podatkową pracowników. Dopiero późniejsze kontrole wykazały, że część osób – mimo pracy w Niemczech – na stałe mieszkała za granicą. Dotyczy to w dużej mierze pracowników transgranicznych, w tym Polaków.
Kilka lat po kryzysie energetycznym niemiecki urząd skarbowy rozpoczął masową analizę danych podatkowych z 2022 roku. Sprawdzane jest, kto faktycznie spełniał warunki do otrzymania wsparcia. W części przypadków urzędnicy uznali, że świadczenie zostało wypłacone nienależnie. Przy tak dużej skali programu nawet kilka procent nieprawidłowości oznacza dziesiątki tysięcy potencjalnych wezwań do zwrotu.
Wezwania do zwrotu pieniędzy po latach
Początkowo niemiecka skarbówka próbowała odzyskać pieniądze od pracodawców, jednak sąd w Münster jednoznacznie to wykluczył. Uznał, że firmy działały zgodnie z przepisami i nie miały obowiązku szczegółowego badania sytuacji podatkowej pracowników.

Oznacza to, że w przypadku nienależnie otrzymanego dodatku zwrotu może żądać fiskus bezpośrednio od pracownika. Dotyczy to zwłaszcza osób, które w 2022 roku pracowały w Niemczech, ale mieszkały na stałe w Polsce lub innym kraju.
Warto więc sprawdzić swój ówczesny status podatkowy i liczyć się z konsekwencjami, bo jeśli urząd skarbowy wyda decyzję o zwrocie do 300 euro, możliwości skutecznego odwołania są zazwyczaj bardzo ograniczone.

