Pod koniec stycznie sypnie śniegiem w Londynie. Najnowsze prognozy Met Office podawane przez BBC wskazują, że w stolicy UK spadnie biały puch. Jakie opady przewidują meteorolodzy i czy wpłyną one znacząco na życie w mieście?
Choć nie mówimy o śnieżnej apokalipsie rodem ze Szkocji, biały puch ma realną szansę pojawić się nad stolicą Wielkiej Brytanii.
Czy pod koniec stycznia sypnie śniegiem w Londynie?. Konkretna data na radarach meteorologów
Zgodnie z prognozami BBC Weather, największe prawdopodobieństwo opadów śniegu lub deszczu ze śniegiem przypada na noc z 31 stycznia na 1 lutego. Temperatury mają wówczas oscylować w okolicach 2°C, czyli dokładnie w tej strefie, gdzie pogoda lubi płatać figle: śnieg spada, po czym natychmiast topnieje… albo jednak zostaje na chwilę dłużej.
Mapy WX Charts pokazują nad Londynem charakterystyczne fioletowe zabarwienie, oznaczające ryzyko opadów śniegu. Co prawda prognozowana intensywność jest niewielka (około 0,1 mm na godzinę), ale jak na londyńskie standardy nawet to wystarczy, by media społecznościowe zapełniły się zdjęciami „zimowej stolicy”.
Skąd to nagłe ochłodzenie?
Meteorolodzy Met Office mówią wprost o „pogodowej bitwie”. Z jednej strony nad Wyspy Brytyjskie napierają wilgotne, łagodne masy powietrza znad Atlantyku. Natomiast z drugiej – chłodniejsze powietrze ze wschodu próbuje przejąć kontrolę. To właśnie pod koniec stycznia ta równowaga może się zachwiać. Wówczas otworzą się drzwi dla zimniejszej aury i potencjalnych opadów śniegu.
– To wciąż prognoza obarczona niepewnością – podkreślają synoptycy – ale szanse na ochłodzenie i śnieg wyraźnie rosną.
Dlaczego w Londynie śnieg to zawsze loteria?
Jeśli mieszkasz w Londynie, dobrze wiesz, że śnieg potrafi być wyjątkowo wybiórczy. Jedna dzielnica tonie w bieli, podczas gdy kilka ulic dalej panuje deszczowa szaruga. Powód jest prosty: różnice temperatur przy samej ziemi oraz niewielkie różnice wysokości terenu mają ogromne znaczenie.

fot. shutterstock.com
Eksperci przypominają, że nawet kilka metrów wyżej szanse na śnieg są większe. Dlatego południowe, bardziej wyniesione dzielnice Londynu częściej widzą biały puch niż centrum miasta, gdzie ciepło oddawane przez budynki skutecznie „zjada” opady.
Czy Londyn stanie?
Spokojnie – nic nie wskazuje na paraliż miasta. Nawet jeśli sypnie śniegiem w Londynie, będą to raczej symboliczne opady niż powód do wyciągania sanek z piwnicy. Transport publiczny powinien funkcjonować normalnie, choć – jak zawsze – niewielkie opóźnienia mogą się pojawić.
Biały akcent na koniec stycznia
Szanse na śnieg są realne, ale umiarkowane. Dla jednych będzie to miła odmiana od szarej zimy, dla innych – pretekst do klasycznego londyńskiego narzekania. Jedno jest pewne: jeśli choć na chwilę sypnie śniegiem w Londynie, miasto znów udowodni, że nawet kilka płatków potrafi stać się wydarzeniem dnia.
A czy śnieg faktycznie się utrzyma? O tym, jak zwykle, zdecyduje pogoda… i jej kaprysy.

