New Economics Foundation zaapelowało do rządu, aby zapewnił wszystkim brytyjskim gospodarstwom domowym określoną ilość dotowanej energii. Darmowa energia miałaby pokryć podstawowe potrzeby, jak ogrzewanie, zapewnienie ciepłej wody i obsługi kluczowych urządzeń.
Aby obniżyć rosnące rachunki, wszystkie brytyjskie gospodarstwa domowe powinny otrzymywać minimalną ilość energii po stawkach dotowanych przez rząd z tytułu podatku od dochodów z Morza Północnego, zasugerował think tank.
Darmowa energia dla brytyjskich gospodarstw domowych
Według szacunków New Economics Foundation zapewnienie wszystkim gospodarstwom domowym wystarczającej ilości energii wymagałoby dotacji w wysokości około 4,5 mld funtów. Kwota jest porównywalna do szacowanego zysku z podatków od dochodów z Morza Północnego. Generują go firmy naftowe i gazowe zarabiając na wysokich cenach ropy.
Według NEF, wykorzystanie wzrostu wpływów podatkowych do obniżenia rachunków dla gospodarstw domowych pozwoliłoby chronić najuboższych. Dzięki temu mieszkańcy Wysp mogliby zaoszczędzić ponad 160 funtów na rocznych rachunkach.
Dotacje mogłyby zapewnić wszystkim domom wystarczającą ilość energii do ogrzania dwóch pokoi, zapewnienia ciepłej wody i obsługi kluczowych urządzeń, takich jak lodówka i pralka.

Wielka Brytania powinna wziąć przykład z Polski?
Alex Chapman, starszy ekonomista w NEF i autor raportu, stwierdził, że podobne środki z powodzeniem działają w wielu innych krajach. Wprowadzono je w Polsce, Holandii, Austrii i Grecji w 2022 roku. A także poza Europą – w Japonii, Korei Południowej, Chinach i Indiach.
Według Chapmana rząd nie zdołał ograniczyć nadmiernych zysków generowanych przez firmy energetyczne podczas ostatniego kryzysu naftowego. Tym razem rząd powinien zrobić więcej, aby chronić gospodarstwa domowe. Sposobem na to miałoby być opodatkowanie firm energetycznych od ich nieoczekiwanych zysków. I wykorzystanie tych pieniędzy na pomoc dla zwykłych obywateli.
– Nie popełnijmy ponownie tego samego błędu – ten rząd musi chronić zdolność gospodarstw domowych do zaspokojenia ich podstawowych potrzeb energetycznych. A nasze badania sugerują, że może to zrobić, opodatkowując tych, którzy najbardziej skorzystali na tej wojnie – powiedział Chapman.

