Dym na pokładzie! Pasażerów ewakuowano z samolotu Ryanaira

0
416
dym w samolocie
Pilnie ewakuowano pasażerów i załogę / fot. Shutterstock.com

W niedzielę rano na lotnisku Kraków-Balice doszło do niebezpiecznej sytuacji tuż przed planowanym odlotem maszyny Ryanaira do Bristolu – przekazał TVN24.pl. Obsługa zauważyła dym w samolocie unoszący się w tylnej części kuchni pokładowej.

Pilot zgodnie z procedurami podjął natychmiastową decyzję o ewakuacji pasażerów i załogi. Podróżni bezpiecznie opuścili maszynę.

Dym w samolocie pojawił się w tylnej części kuchni pokładowej

Według przytoczonej przez TVN24.pl relacji pani Kingi, która znajdowała się na pokładzie, w momencie ogłoszenia ewakuacji pojawił się lekki popłoch, ale generalnie akcja przebiegła sprawnie. Podróżnych ewakuowano na drogę kołowania, skąd zostali odwiezieni do terminala.

dym w samolocie
Przewoźnik skierował do Krakowa samolot zastępczy / fot. Shutterstock.com

Na razie nie ustalono, co było źródłem zadymienia. Wiadomo jedynie, że dym pojawił się w tylnej części kuchni samolotu i był wyczuwalny w niewielkim stopniu. Pasażerowie dodatkowo zauważyli, że w pewnym momencie zgasło światło w kabinie. Rzeczniczka krakowskiego lotniska Monika Chylaszek potwierdziła, że maszynę uziemiono i poddano oględzinom.

Lot opóźniony o ponad 3 godziny

Przewoźnik zdecydował o skierowaniu do Krakowa samolotu zastępczego, który miał zabrać podróżnych do Wielkiej Brytanii. Łącznie chodziło o około 150 pasażerów. Samolot zastępczy wraz z pasażerami wystartował z opóźnieniem wynoszącym mniej więcej 3 godziny i 10 minut.

Mimo akcji ruch lotniczy w Krakowie-Balicach odbywał się bez zakłóceń, ponieważ samolot Ryanaira zatrzymał się na płycie w taki sposób, że nie blokował pozostałych operacji lotniczych. Ostatecznie wszyscy podróżni mogli kontynuować swoją podróż do Wielkiej Brytanii, choć z kilkugodzinnym opóźnieniem.